Katastrofa kolejowa w Indiach. Dziesiątki zabitych

Do 96 wzrosła liczba ofiar katastrofy kolejowej, do której doszło na północy Indii. Ponad dwieście osób zostało rannych. Przedstawiciel policji poinformował, że liczba ofiar prawdopodobnie jeszcze wzrośnie. Ratownikom nie udało się jeszcze dotrzeć do najbardziej zniszczonego wagonu.

14 wagonów pociągu ekspresowego wykoleiło się w pobliżu miasta Pukhrayan w stanie Uttar Pradeś. Do katastrofy doszło nad ranem, gdy większość pasażerów jeszcze spała. 

Reklama

Daljeet Chaudhary, komendant główny policji, poinformował, że rannych zostało ponad 200 osób, w tym 72 są w ciężkim stanie. 

Nie razie nie wiadomo, co było przyczyną wypadku.   

Premier Indii Narendra Modi złożył kondolencje bliskim ofiar. "Brak mi słów, by wyrazić, jak wstrząśnięty jestem tym tragicznym wypadkiem. W myślach łączę się z osieroconymi rodzinami" - napisał na Twitterze.

W Indiach koleje przewożą dziennie ok. 20 milionów ludzi i są głównym środkiem transportu w tym kraju; wymagają jednak ogromnych inwestycji m.in. dla poprawy bezpieczeństwa.   

Najtragiczniejsza katastrofa kolejowa wydarzyła się w 1981 roku, gdy pociąg pasażerski wpadł do rzeki w stanie Bihar w północno-wschodnich Indiach; śmierć poniosło wówczas ok. 800 ludzi. 

PAP/IAR

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje