Katastrofa śmigłowca na Borneo. Pilot uratowany po trzech dniach

Pilot śmigłowca indonezyjskiej armii został uratowany trzy dni po tym, jak maszyna rozbiła się na wyspie Borneo. Trzej inni członkowie załogi zostali znalezieni martwi – informuje AFP. Służby ratownicze wciąż poszukują jednego mężczyzny.

Ranny pilot został odnaleziony wraz z wrakiem śmigłowca Bell 412 w niedzielę po tym, jak maszyna rozbiła się w czwartek. Śmigłowcem przewożono zaopatrzenie dla armii.

Reklama

"Pilota uratowano z miejsca katastrofy za pomocą liny, ponieważ znajdował się w trudno dostępnym miejscu" - powiedział rzecznik indonezyjskiej armii Sabrar Fadhilah.

Mężczyzna został natychmiast przewieziony do szpitala.

"W poniedziałek służby ratownicze odnalazły ciała trzech innych członków załogi" - oświadczył rzecznik armii. "Wrak został znaleziony na górzystym terenie Północnego Borneo" - dodał.

Ratownicy wciąż szukają piątego mężczyzny, który był na pokładzie śmigłowca.

Ostatni podobny wypadek w indonezyjskiej armii miał miejsce w marcu. Dwanaście osób zginęło, gdy helikopter wojskowy spadł z powodu złych warunków atmosferycznych na Sulawesi.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje