Katastrofa w Rosji: Niezwykła historia jednego z solistów Chóru Aleksandrowa

Wadim Ananiew, znany za granicą jako "Mister Kalinka", jeden z głównych solistów rosyjskiego chóru imienia Aleksandrowa, nie poleciał na występ do Syrii, dzięki czemu nie było go na pokładzie wojskowego Tu-154, gdy doszło do katastrofy. Maszyna dziś rano spadła do Morza Czarnego. Zginęły 92 osoby - w tym 64 jego kolegów z chóru.

Ananiew został w domu, ponieważ urodziło mu się właśnie trzecie dziecko i musiał zaopiekować się żoną. Mówił dziennikarzom, że poleciałby do Syrii, gdyby była to seria koncertów, a nie tylko jeden. Chór Aleksandrowa z okazji Bożego Narodzenia i Nowego Roku miał wystąpić dla stacjonujących w Syrii rosyjskich żołnierzy.

Reklama

"Czuję się tak, jakby mnie ktoś uderzył w głowę. Bardziej pozbierane myśli przyjdą dopiero za jakiś czas. Najpierw jest szok. Do tej pory nie wierzę w to, co się stało. Wydaje mi się, że to nieprawda. Mówią, że jestem w czepku urodzony. I coś w tym jest" - mówił Ananiew.

Zwolnił się z wyjazdu u szefa chóru Walerija Chaliłowa i nie pojechał w delegację z zespołem. "Zwykle nasz program składa się z 15 punktów, trwa godzinę. To jeden koncert. Jeśli byłoby kilka występów, nie byłbym w stanie się zwolnić, to jest moja praca. Byłem już w Czeczenii, w Jugosławii, a w Syrii - nie. Mój szef mnie zrozumiał. Teraz stoję przed wami, powinienem lecieć" - dodał.

Wadim Ananiew (tylko on) od 25 lat wykonuje w chórze Aleksandrowa piosenki "Kalinka" i "Katjusza", dlatego za granicą otrzymał pseudonim "Mister Kalinka".

Akademicki Zespół Pieśni i Tańca Armii Rosyjskiej im. Aleksandra Wasiljewicza Aleksandrowa, znany na całym świecie, powstał w 1928 roku. Imię swojego założyciela nosi od roku 1949. W swoi repertuarze ma ponad dwa tysiące utworów, w tym pieśni i tańce narodowe, klasyczne, covery rodzimych i zagranicznych przebojów popowych i rockowych.

Na pokładzie Tu-154, który rano spadł do Morza Czarnego, było 64 członków chóru, w tym jego dyrektor - generał Walerij Chaliłow. Do samolotu nie wsiadło trzech solistów.

Katastrofa Tu-154

Według rosyjskiego ministerstwa obrony na pokładzie maszyny lecącej do Syrii znajdowały się 92 osoby - 84 pasażerów i ośmiu członków załogi.

Fragmenty maszyny znaleziono ok. 1,5 km od czarnomorskiego wybrzeża Soczi na głębokości 50-70 metrów. Maszyna znikła z radarów ok. godz. 5.40 czasu lokalnego (godz. 3.40 czasu w Polsce) tuż po starcie z lotniska w Soczi.

Lotnictwo Rosji od września 2015 roku wspiera w Syrii siły reżimu Baszara el-Asada.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy