Kenia: Zamach na autobus w Nairobi, co najmniej trzy osoby zginęły

Co najmniej trzy osoby zginęły w sobotę w zamachu na wiozący ludzi autobus w stolicy Kenii, Nairobi - podała miejscowa policja oraz Czerwony Krzyż. MSW Kenii potwierdziło, że kilkanaście osób zostało rannych.


Według komunikatu zamieszczonego przez MSW na Twitterze, sprawcy ataku użyli granatu.

Reklama

Szef policji hrabstwa Nairobi Benson Kibue powiedział agencji Associated Press, że co najmniej trzy osoby zginęły. Czerwony Krzyż podał ze swej strony, że zmarły trzy osoby spośród 15 rannych, którzy trafili do pobliskiego szpitala. Organizacja dodała, że ciężej ranne osoby muszą być przewiezione do większego szpitala.

Według świadków 32-miejscowy autobus jechał z dzielnicy Eeastleigh, gdzie większość mieszkańców to Somalijczycy, do sąsiedniej dzielnicy Pangani.

Nikt nie przyznał się do ataku, jednak media podają, że w piątek granat eksplodował na rynku w mieście Wajir w pobliżu granicy z Somalią. Jedna osoba zginęła.

Media przypominają też, że pod koniec września w Nairobi somalijscy islamiści z ugrupowania Al-Szabab dokonali zamachu na centrum handlowe Westgate, zabijając 67 osób.

Dowiedz się więcej na temat: Kenia | zamachy | Nairobi

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje