Kolejne ataki na ośrodki dla uchodźców w Niemczech

Do kolejnych dwóch ataków na schroniska dla uchodźców doszło w Niemczech. Incydenty miały miejsce dzień przez planowaną wizytą kanclerz Angeli Merkel w centrum dla imigrantów, które zostało zaatakowane kilka dni temu przez członków skrajnej prawicy - informuje agencja AFP.

We wschodniej części Lipska, świadkowie widzieli mężczyznę, który rzucał koktajlem Mołotowa w kierunku ośrodka, w którym przebywa 56 osób ubiegających się o azyl - poinformowała lokalna policja. Dzięki szybkiej reakcji, od ognia zajął się tylko materac.

Z kolei w mieście Parchim, również we wschodnich Niemczech, policja zatrzymała dwóch mężczyzn, którzy przedostali się do ośrodka. Jeden z podejrzanych miał przy sobie nóż o długości ponad 20 centymetrów.

Obaj mężczyźni wykrzykiwali antyimigracyjne hasła. Policja sprawdza, czy nie byli pod wpływem alkoholu.

Władze niemieckie są zaniepokojone falą ataków na ośrodki dla uchodźców. W Niemczech przebywa obecnie rekordowa liczba 80 tys. osób ubiegających się o azyl. To cztery razy więcej niż w ubiegłym roku.

W zeszły weekend gwałtowne protesty odbyły się w Heidenau, niedaleko Drezna. Miały one związek z otwarciem nowego centrum dla imigrantów. W to miejsce uda się dzisiaj kanclerz Niemiec Angela Merkel. Spotka się tam z imigrantami, wolontariuszami i pracownikami ochrony - podaje AFP.

W poniedziałek, Angela Merkel określiła protesty mianem "podłych". Podkreśliła, że kieruje swoje słowa nie tylko do neonazistów, ale także do rodzin, które razem z dziećmi, przystąpiły do antyimigracyjnej demonstracji. Jej zdaniem takie zachowanie jest "haniebne". 

Dowiedz się więcej na temat: Angela Merkel | Niemcy | uchodźcy | azyl

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje