Kolejny kraj w NATO? Nowy premier złamał tradycję

Nowy fiński premier Alexander Stubb podczas swej pierwszej wizyty w Sztokholmie oświadczył, że miejsce Finlandii jest w NATO, a Unia Europejska powinna zaostrzyć restrykcje wobec Rosji.

Członkostwo Finlandii w Sojuszu Atlantyckim jest osobistym programem premiera, z którym nie zgadza się część członków koalicyjnego fińskiego rządu. Dlatego Stubb podkreśla, że chociaż przystąpienie jego kraju do NATO wzmocniłoby bezpieczeństwo w całym bałtyckim regionie, rząd nie podejmie takiego kroku bez poparcia społeczeństwa.

Reklama

Premier przypomniał też, że już dawno wyrażał obawy przed kierunkiem rozwoju polityki rosyjskiej. Wydarzenia ukraińskie - jak powiedział - potwierdziły słuszność tych obaw.

Jego zdaniem, Unia Europejska powinna wprowadzić ostrzejsze restrykcje wobec Moskwy, jeśli Putin nie przerwie napływu broni z Rosji na wschodnią Ukrainę.

Stubb złamał tradycję, zgodnie z którą celem pierwszej zagranicznej podróży nowych premierów Finlandii jest Sztokholm. On sam odwiedził najpierw Tallin.

Szwedzkie media komentując obecną wizytę podkreślają, że powodem był fakt, iż mała Estonia jest w przeciwieństwie do Szwecji członkiem NATO.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje