​Korea Płn. bezterminowo przekłada spotkania rozdzielonych rodzin

Korea Północna poinformowała, że odkłada na czas nieokreślony spotkania rodzin rozdzielonych przez wojnę koreańską, które miały się rozpocząć w najbliższą środę. Powodem decyzji jest wroga polityka Seulu - wyjaśniły władze w Pjongjangu.

Spotkania rodzin miały odbywać się przez sześć dni w miejscowości w Górach Diamentowych; inicjatywa była uważana za oznakę odprężenia w napiętych stosunkach między obiema Koreami.

"Spotkania rozdzielonych rodzin i krewnych z Północy i Południa będą wstrzymane do czasu, gdy normalna atmosfera umożliwi przeprowadzenie dialogu i negocjacji" - głosi cytowane przez oficjalną agencję KCNA oświadczenie północnokoreańskiego Komitetu ds. Pokojowego Zjednoczenia. Jak zaznaczono, niesprecyzowani konserwatyści w Seulu dążą do konfrontacji z Koreą Północną i dopóki tak będzie, "nie będą mogły być uregulowane kwestie humanitarne, jak spotkania rodzin".

Reklama

W wyniku wojny koreańskiej (1950-1953), zakończonej jedynie rozejmem, miliony Koreańczyków zostało rozłączonych z bliskimi i znalazło się po dwóch stronach silnie strzeżonej granicy.

Niespodziewaną decyzję o wstrzymaniu spotkań ogłoszono, gdy obserwatorzy odnotowali łagodzenie tarć między Pjongjangiem a Seulem. Kilka dni temu po pięciu miesiącach przerwy został otwarty leżący na terytorium Korei Płn. wspólny kompleks przemysłowy Kaesong.

Planowane spotkania miały być pierwszymi od prawie trzech lat. Według południowokoreańskiego Czerwonego Krzyża podczas wcześniejszych spotkań rodziny były ponownie rozdzielane po kilku dniach i nikt nie miał okazji po raz drugi spotkać swoich bliskich.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy