Kościół we Lwowie odzyskał krzyż. Wierni: to zapowiedź zwrotu świątyni

Na dach rzymskokatolickiego kościoła św. Marii Magdaleny we Lwowie, o którego zwrot wierni od lat bezskutecznie walczą z władzami miejskimi, powrócił w czwartek krzyż, usunięty w latach 60. przez komunistów. Wierni mają teraz nadzieję na rychły zwrot świątyni.

Obecnie w kościele funkcjonuje sala organowa.

Krzyż z kościoła został odpiłowany w 1962 r. Niedawno odnaleziono go na strychu Politechniki Lwowskiej. Po renowacji został zamontowany tam, gdzie stał od XVII wieku - poinformowała Lilia Onyszczenko, miejski konserwator zabytków we Lwowie.

Reklama

- Ten krzyż znajdował się na dachu tego kościoła od wieków. Po odnalezieniu jasne było, że powinien był powrócić na swoje miejsce - powiedziała.

Proboszcz ks. Włodzimierz Kuśnierz ocenił, że zamontowanie krzyża to bardzo ważna chwila w życiu jego parafii.

- Jest to pierwszy z czterech krzyży, które kiedyś tu były. Sądzę, że przybliża to moment zwrotu kościoła wiernym, ponieważ świadczy to o zmianie podejścia władz miejskich do naszej wspólnoty parafialnej i uznaniu jej praw do kościoła. Świadczy to także, że Rada Miejska Lwowa chce podkreślić sakralny charakter tego miejsca. Jest to przecież dom Boży, a nie tylko sala organowa - podkreślił.

Duchowny zaznaczył, że pozwolenie na zamontowanie krzyża przeczy dotychczasowej polityce lwowskich władz, które przez wiele lat nie godziły się na zwrot świątyni Kościołowi.

- Władze miejskie odczuwają determinację wiernych w tej sprawie. Z drugiej strony, jest też świadomość tego, że nie można po prostu obejść milczeniem tego problemu. Władze lwowskie tworzą jednak obraz miasta europejskiego i i takie sytuacje, jak z naszym kościołem, psują obraz miasta. Oni to rozumieją i czynią pewne kroki, by tego źródła napięcia we Lwowie nie było. I to jest bardzo pozytywne - oświadczył ks. Kuśnierz.

Walka o zwrot kościoła św. Marii Magdaleny ciągnie się od ponad 10 lat. Chcąc odzyskać świątynię, wierni urządzali manifestacje, protestowali w gabinetach urzędników, a w 2007 r. nawet głodowali.

Irena Kozak, lwowska Polka i parafianka kościoła ma nadzieję, że konflikt o prawo jego własności niebawem zostanie rozwiązany. - Modlimy się o to i bardzo się staramy. Tutaj była chrzczona moja matka, tutaj mój ojciec organy stawiał, i to jest dla nas naprawdę ważne wydarzenie. Zgadzamy się, żeby były tutaj koncerty organowe, ale sytuacja, kiedy podczas świąt religijnych odbywały się tutaj konkursy tańca, nie była normalna - powiedziała.

Rzymskokatolicki kościół św. Marii Magdaleny zbudowano w XVII wieku. W 1962 r. został skonfiskowany przez władze radzieckie, które urządziły w nim klub dla młodzieży. Następnie budynek świątyni przekazano na salę koncertową. Funkcjonuje ona do dziś jako Dom Muzyki Organowej. Parafię pod wezwaniem św. Marii Magdaleny reaktywowano w 1991 r.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje