Kosowo: Rząd chce powstrzymać rekrutację dżihadystów, są aresztowania

40 mężczyzn podejrzanych o udział w wojnie w Syrii i Iraku po stronie islamskich ekstremistów aresztowała policja w Kosowie.

- Aresztowani są obecnie przesłuchiwani; nadal poszukujemy osób, których nie udało nam się zatrzymać w ich domach - poinformował rzecznik kosowskiej policji Baki Kelani.

Reklama

Rząd wydał komunikat w sprawie tych aresztowań, w którym zapewnia, że Kosowa "będzie zdecydowanie bronić wartości euroatlantyckich, wolności indywidualnej, świeckości i konstytucyjnych praw wszystkich mniejszości w Kosowie".

Parlament Kosowa, gdzie większość stanowi ludność wyznająca islam, głównie albańska, ma wkrótce przyjąć ustawę zabraniającą obywatelom tego państwa, pod karą 15 lat więzienia, brania udziału w wojnach i powstaniach toczących się za granicą.

W czerwcu francuski prezydent Francois Hollande powiedział, że w związku z wyjazdami młodych islamistów z Europy do Syrii Europa musi nasilić współpracę, "zwłaszcza wywiadowczą". Najwięcej takich dżihadystów wyjeżdża z Francji. Pod koniec kwietnia francuskie władze podały, że ok. 300 młodych Francuzów wyjechało do Syrii i uczestniczyło tam w walkach.

Na początku lipca 100 imamów z Wielkiej Brytanii podpisało list otwarty do brytyjskich muzułmanów, zalecając im powstrzymanie się od wyjazdu do Syrii; według szacunków brytyjskich władz już ok. 500 Brytyjczyków wyjechało na wojnę w tym kraju. Możliwe, że wielu udało się w tym celu również do Iraku.

Unijny koordynator ds. zwalczania terroryzmu Gilles de Kerchove ocenił w czerwcu, że "ponad 2 tys. Europejczyków wyjechało lub chce wyjechać do Syrii", gdzie od ponad trzech lat trwa krwawa wojna domowa.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje