Kreml odpiera zarzuty brytyjskiego ministra obrony

- Oskarżenia brytyjskiego ministra obrony są "bezpodstawne" - ocenił w piątek Kreml odnosząc się do słów Michaela Fallona, który zarzucił Rosji prowadzenie przeciwko Zachodowi ciągłej kampanii ataków cybernetycznych.

Według Fallona rosyjskie działania są wymierzone w infrastrukturę krytyczną Zachodu i mają podważyć podstawy demokracji. Jednocześnie szef brytyjskiego resortu obrony mówił, że Moskwa uczyniła z dezinformacji broń, którą wykorzystuje do rozszerzania swych wpływów w państwach Zachodu i destabilizowania tamtejszych rządów.

Reklama

"Wyrażamy żal w związku z tym wrogim stanowiskiem prezentowanym przez ministra (Fallona - red.). Mamy pewność, że te oskarżenia są bezpodstawne" - powiedział dziennikarzom rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow.

Dzień wcześniej Fallon mówił też, że prezydent Rosji Władimir Putin postanowił być "strategicznym konkurentem" Zachodu.

"Rosja wyraźnie sprawdza NATO i Zachód. Chce w ten sposób rozszerzyć swoje strefy wpływu i osłabić Sojusz" - oceniał.

Przypomniał, że to właśnie Rosja jest podejrzewana o ataki hakerskie m.in. na francuską telewizję TV5Monde, niemiecki parlament i w Bułgarii. Zwrócił też uwagę, że Moskwa posądzana jest o działania podczas ostatnich wyborów prezydenckich w Stanach Zjednoczonych. Rosja odpiera te zarzuty.

Jednocześnie Fallon przyznał, że ma nadzieję, iż Rosja zmieni swoją postawę, co umożliwi w przyszłości współpracę z Zachodem.

Dowiedz się więcej na temat: Michael Fallon

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje