Kreml odpowiada na słowa Trumpa, które padły w Warszawie

Według rzecznika Kremla, zachowanie Rosji nie jest destabilizujące. W ten sposób Dmitrij Pieskow odniósł się do słów Donalda Trumpa, które padły w Warszawie.

Na wspólnej konferencji prasowej z prezydentem Andrzejem Dudą amerykański prezydent stwierdził m.in., że Ameryka wraz z Polską wypracowuje reakcję na "agresywne działanie i destabilizujące zachowanie Rosji". 

Reklama

"Nie zgadzamy się z taką opinią" - oświadczył kremlowski rzecznik. 

Wcześniej Dmitrij Pieskow stwierdził, że Moskwa nie może zrozumieć czego Waszyngton oczekuje od Rosji w dwustronnych stosunkach. Jednocześnie rzecznik rosyjskiego prezydenta przypomniał, że na jutro w Hamburgu zaplanowano spotkanie Władimira Putina z Donaldem Trumpem.

Zobacz relację na żywo z wizyty Donalda Trumpa w Polsce

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje