Krwawy czwartek w Iraku. Zginęło co najmniej 29 osób

Wybuch trzech samochodów pułapek w pobliżu targów i na ulicy pełnej sklepów w Hilli w środkowym Iraku to najkrwawsze z serii ataków, w których dziś w całym kraju zginęło co najmniej 29 osób - informują władze.

W następstwie eksplozji trzech samochodów pułapek w Hilli zginęło 9 osób, a rannych zostało 21 - poinformowała policja. Hilla leży ok. 95 km na południe od Bagdadu.

W nocy ze środy na czwartek wybuch samochodu pułapki zabił 7, zranił 12 ludzi w Nadżafie w środkowym Iraku, ok. 160 km od Bagdadu.

Reklama

W mieście Suwajra, ok. 40 km na południowy wschód od Bagdadu w zamachu bombowym w rejonie handlowym zginęło 5 cywilów, rannych zostało 14.

W mieście Samarra nad Tygrysem zamachowiec samobójca zaatakował posterunek policji; zabił trzech funkcjonariuszy. Wybuch zranił czterech innych i pięciu cywilów.

Bomba przydrożna zabiła trzech, a zraniła siedmiu członków prorządowej milicji w miejscowości Tarmija ok. 60 km na północ od Bagdadu.

Bomba wybuchła także w Bagdadzie; zabiła dwie osoby, zraniła osiem - poinformowała policja.

Wzrost aktów terroru w Iraku rodzi obawy, że może się powtórzyć fala przemocy na tle religijnym, jak w latach 2006-7, na które przypadł jej szczyt.

Od początku roku w Iraku zginęło ponad 6 tysięcy osób.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje