Kto przyjmie broń chemiczną z Syrii? Po Albanii pora na Belgię i Francję

Norwegia i Dania są gotowe podjąć się wywiezienia syryjskiej broni chemicznej z tego kraju, ale nadal nie ma dokąd.

W piątek jak zakładano, Organizacja ds. Zakazu Broni Chemicznej (OPCW) uchwaliła w Hadze plan likwidacji 1300 ton syryjskiego arsenału. Jednak nie wiadomo, gdzie ona ma być niszczona. Po ostatniej odmowie Albanii negocjacje w tej sprawie według nieoficjalnych informacji, toczą się z Belgią i Francją.

OPCW otrzymała propozycje pomocy Danii i Norwegi w morskim transporcie tej broni do wskazanego miejsca jej likwidacji. Pierwsza jeszcze w ubiegłym tygodniu zapowiedziała to Dania. Jej minister obrony Nicolai Wammen powiedział w parlamencie duńskim, że jego kraj może zaoferować do tego celu okręt wojenny oraz wojskowy konwój ochraniający personel ONZ zatrudniony przy transporcie.

Norwegia natomiast, która sama odmówiła przeprowadzenia zabiegu niszczenia tej broni na swym terytorium z braku możliwości technicznych, zgłosiła możliwość udostępnienia cywilnego statku transportowego do przewozy tych materiałów.

Statek ten byłby konwojowany na całej trasie przez norweski okręt wojenny. Ponadto jak oświadczył norweski minister spraw zagranicznych Börge Brende jego kraj wyasygnuje około 10 milionów euro na potrzeby tej operacji likwidacji syryjskiego arsenału broni chemicznej.

Dowiedz się więcej na temat: Edi Rama | Albania | broń chemiczna

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje