Kto wygrał 100 mln euro w Superenalotto?

Włoskie media i mieszkańcy Katanii na Sycylii prowadzą poszukiwania osoby, która wygrała w czwartek 100 milionów euro w Superenalotto kupując kupon w tym mieście.

Podczas gdy piątkowe gazety radzą anonimowemu zwycięzcy, by zaszył się w odosobnieniu na tydzień i otrząsnął z szoku, w Katanii uwagę wszystkich wywołuje każde dziwne zachowanie.

Reklama

W stanie prawdziwego oblężenia znalazł się punkt, w którym padła "szóstka".

Największe podejrzenia wzbudził w piątek młody mężczyzna, który zamówił tackę ciastek w cukierni tuż obok punktu totalizatora, a następnie poprosił, by ją dostarczyć jego właścicielom. W mediach pojawił się nawet jego rysopis: młody brunet w okularach słonecznych, był bardzo szczęśliwy, mówił z miejscowym akcentem, zamówił szybko ciastka oraz ich dostawę, a następnie odjechał w pośpiechu na motocyklu.

W punkcie Superenalotto od czwartkowego wieczoru strzelają korki wina musującego i trwa niekończące się świętowanie.

Włoskie dzienniki prześcigają się tymczasem w radach i ostrzeżeniach dla zwycięzcy rekordowej kumulacji, która gromadziła się pół roku.

"Corriere della Sera" podaje statystyki, według których 90 procent osób, które wygrały olbrzymie sumy w lotto, wydaje je w całości w ciągu pięciu lat. Przypomina się również dramatyczne wydarzenia z przeszłości, gdy zwycięzcami zainteresowała się mafia.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: wygraj | superenalotto

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy