​Kurdyjska milicja: Turecka armia ostrzelała nasze pozycje w Syrii

Bojownicy głównej kurdyjskiej milicji YPG (Ludowe Jednostki Ochrony) poinformowali w poniedziałek, że turecka armia ostrzelała ich pozycje w wiosce na obrzeżach kontrolowanego przez Państwo Islamskie (IS) miasta Dżarabulus w północno-zachodniej Syrii.

Czterech bojowników kurdyjskich zostało rannych. Milicja YPG wezwała władze w Ankarze, aby wstrzymały "swą agresję".

Reklama

Kilka strzałów z dział czołgowych siły tureckie oddały przez granicę; pociski trafiły w pozycje YPG zamiast w obiekty terrorystów - brzmi treść komunikatu kurdyjskiej milicji.

YPG walczy na północy Syrii z Państwem Islamskim. IS w ramach samozwańczego kalifatu kontroluje ok. jednej trzeciej terytorium Syrii i duże obszary sąsiedniego Iraku. Dżarabulus leży w muhafazie Halab (Aleppo) nad Eufratem, przy granicy Syrii z Turcją.

Turcja, długo unikająca angażowania się w konflikt z IS, rozpoczęła w piątek ofensywę przeciwko dżihadystom w Syrii po przypisywanym im zamachu samobójczym w Suruc, przy syryjskiej granicy, w którym 20 lipca zginęły 32 osoby. Jednocześnie tureckie władze otworzyły drugi front przeciw kurdyjskim rebeliantom z Partii Pracujących Kurdystanu (PKK) po serii ataków na tureckie siły bezpieczeństwa. 

Doniesieniom o ataku na syryjskich Kurdów zaprzeczyło MSZ Turcji. Wcześniej anonimowe źródło w siłach zbrojnych Turcji oświadczyło, że "trwające operacje mają na celu zlikwidowanie zagrożeń dla bezpieczeństwa tureckiego (...), a YPG (główne ugrupowanie kurdyjskie w Syrii) nie jest celem naszych działań militarnych".

Kurdowie wykorzystują wojnę z Państwem Islamskim do realizacji własnych celów? Dołącz do dyskusji!


Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje