Kyodo: Japonia złagodziła warunki rozmów z Koreą Płn.

Japońskie władze złagodziły stanowisko wobec dialogu z Koreą Płn. i są skłonne wziąć udział w nieformalnych rozmowach, nawet jeśli nie będą to konkretne negocjacje na temat rozbrojenia – podała we wtorek agencja Kyodo, powołując się na źródła w rządzie Japonii.

Zmiana podejścia stawia Tokio w jednej linii z Waszyngtonem, który usiłował w tym miesiącu doprowadzić do spotkania wiceprezydenta Mike’a Pence’a z przedstawicielami KRLD przy okazji zimowych igrzysk olimpijskich w Pjongczangu - przekazała japońska agencja. Według amerykańskiego Departamentu Stanu strona północnokoreańska "w ostatniej chwili" odwołała to spotkanie.  

Reklama

Dotychczas kierowana przez premiera Shinzo Abego japońska administracja utrzymywała, że żaden konstruktywny dialog z Koreą Północną nie jest możliwy, dopóki reżim nie podejmie konkretnych kroków w stronę rozbrojenia nuklearnego.

Obecnie Japonia skłonna jest zrezygnować z tego wymagania i uczestniczyć w rozmowach, na których przedstawiciele obu stron wymieniają grzeczności lub potwierdzają swoje dotychczasowe stanowisko w różnych sprawach - powiedziało źródło.  

Kyodo zauważa, że ponowne nawiązanie dialogu może potencjalnie doprowadzić na przykład do wznowienia negocjacji w sprawie obywateli Japonii uprowadzonych przez agentów Pjongjangu w latach 70. i 80.  

Według źródeł w japońskiej dyplomacji decyzja o zmianie nastawienia została uzgodniona z Waszyngtonem. Zdaniem jednego z dyplomatów rządy Japonii i USA ustaliły, że nie będą nawiązywać z Koreą Północną "dialogu", ale mogą się zgodzić na "pogawędkę".  

Rozluźnienie wymagań dla rozmów nie oznacza jednak, że Japonia odchodzi od realizowanej wspólnie z USA kampanii wywierania nacisku gospodarczego na północnokoreański reżim - zaznaczyły źródła agencji. Japonia nie będzie również uczestniczyć w żadnych rozmowach, w których Korea Północna uznawana byłaby za mocarstwo atomowe.  

Sytuacja w regionie jest napięta w związku z prowadzonymi przez Pjongjang wbrew rezolucjom ONZ zbrojeniom atomowym i balistycznym. W ubiegłym roku reżim przeprowadził swoją szóstą i zarazem największą dotąd próbę broni nuklearnej oraz wystrzelił szereg rakiet balistycznych, z czego dwie przeleciały nad terytorium Japonii.  

Po listopadowej próbie międzykontynentalnej rakiety balistycznej (ICBM) Korea Północna ogłosiła, że jest w stanie dokonać ataku atomowego na całe kontynentalne terytorium USA. Według części ekspertów przeprowadzone testy czynią z niej de facto mocarstwo atomowe.  

W poniedziałek chiński MSZ wyraził poparcie dla idei rozpoczęcia bezpośrednich rozmów USA z Koreą Północną. Według kancelarii południowokoreańskiego prezydenta Mun Dze Ina z taką propozycją wyszła przebywająca w tym kraju w związku z igrzyskami olimpijskimi delegacja rządowa z Korei Północnej.  

W odpowiedzi Biały Dom oświadczył, że zajmie postawę wyczekującą, aby przekonać się, czy oferta jest poważna, i uzależnił rozmowy od tego, czy Pjongjang będzie skłonny dyskutować na temat całkowitego rozbrojenia jądrowego.  

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje