​Lampedusa: Warunki jak w obozach koncentracyjnych

Napływ uchodźców z Afryki na włoską wyspę Lampedusę nie słabnie. Jak ukazują nagrania wideo, ich gehenna nie kończy się jednak po przybyciu na ląd. Koczują w warunkach uwłaczających godności człowieka. Filmy wideo, pochodzące z obozu, gdzie skoszarowani są uciekinierzy z Afryki wywołały wstrząs także poza granicami Włoch.

Włoska telewizja RAI 2 wyemitowała film wideo, nagrany z ukrycia w obozie, na którym widać, jak uchodźcy muszą nago ustawiać się na placu - pod gołym niebem, pomimo zimowych warunków pogodowych - i spryskiwani są środkiem dezynfekującym. Proceder ten wykonywany jest ponoć ze względów higienicznych.

Reklama

Jak podaje dziennik "Corriere della Sera", skoszarowanych ludzi poddaje się temu zabiegowi, ponieważ mają świerzb. Takie zabiegi dezynfekcyjne przechodzą także kobiety.

Będzie śledztwo

W materiale nadanym przez telewizję RAI 2 jeden z uchodźców, który nie podaje swojej tożsamości, uskarża się, że ludzie w obozie są traktowani jak zwierzęta. Spędził już w obozie 65 dni, a zasady postępowania azylowego nakazują, aby osoby występujące o azyl w przeciągu 48 godzin ulokowane zostały w odpowiednim schronisku, o czym przypomina ONZ-owska organizacja pomocy uchodźcom UNHCR.

Komisja Europejska jest oburzona informacjami o warunkach panujących na Lampedusie i grozi wdrożeniem kroków prawnych.

- Wszczęliśmy dochodzenie w sprawie straszliwego traktowania ludzi w obozie dla uchodźców - poinformowała komisarz ds. wewnętrznych Cecilia Malmstroem na twitterze. - KE nie będzie się wzdragać od wszczęcia postępowania pod zarzutem naruszenia ustaleń traktatowych - ostrzegała.

Rząd umywa ręce

Szef włoskiego rządu Enrico Letta obiecał szczegółowe zbadanie sprawy i ukaranie winnych osób. Z oburzeniem zareagował na materiał filmowy RAI.

Burmistrz Lampedusy Giusi Nicolini odpowiedzialnością za sytuację w obozie przejściowym obarcza włoskie ministerstwo spraw wewnętrznych.

Warunki panujące w obozie porównała do warunków w obozach koncentracyjnych. Sytuacja w beznadziejnie przepełnionym obozie na Lampedusie już kilkakrotnie była ostro krytykowana.

Ciągły napływ uchodźców na wyspę wywołuje tam chaos, bo placówka nie jest przygotowana na przyjęcie takich mas ludzi. Częstokroć przebywa tam około tysiąca osób, pomimo że obóz jest przewidziany tylko dla 250.

tagesschau.de / Małgorzata Matzke red.odp.: Bartosz Dudek, Redakcja Polska Deutsche Welle

Dowiedz się więcej na temat: Lampedusa

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje