Łukaszenka się chwali. "Za mojej dyktatury..."

Prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka oświadczył w czwartek, że podczas piastowania przezeń stanowiska szefa państwa liczba więźniów w kraju spadła dwukrotnie - poinformowało jego biuro prasowe.

"Owszem, nie wszystko jest u nas dobrze. Pod niektórymi względami jesteśmy w tyle, ale nie jesteśmy Ukrainą, Rosją, a nawet Zachodem. U nas organy ochrony prawa jednak pracują dość surowo.(...) Przy tym podczas 'dyktatury' Łukaszenki liczba więźniów w porównaniu z 'czasami demokracji' spadła dwukrotnie" - oznajmił prezydent.

Reklama

Jak zaznaczył, świadczy to o tym, że Białoruś skutecznie walczy za pomocą ustawodawstwa z przestępczością. "I nikt nie może nam zarzucić, że powsadzaliśmy wszystkich do więzienia" - dodał na posiedzeniu poświęconym kompleksowym zmianom w ustawodawstwie karnym i kodeksie postępowania administracyjnego.

Według stanu z maja 2013 r. na Białorusi było 37,3 tys. osób pozbawionych wolności, z czego 1,5 tys. w areszcie domowym. Centrum Praw Człowieka "Wiasna" podkreśla, że w kraju jest nadal 7 więźniów politycznych.

Łukaszenka podkreślił jednak, że na Białorusi nadal jest zbyt dużo przypadków łamania prawa, "zwłaszcza w sferze korupcji, z którą należy nasilić walkę". "Tracimy przez to mnóstwo pieniędzy" - zauważył.

Prezydent powiedział też, że nie jest zadowolony z pracy kierownictwa instytucji ochrony prawa i organów kontrolnych. Podkreślił, że skuteczność każdego ustawodawstwa w znacznym stopniu zależy m.in. od osobistego stosunku pracowników do wykonywanych zadań, "a przede wszystkim kierownictwa instytucji ochrony prawa". Według Łukaszenki praca niektórych szefów tych instytucji niezupełnie odpowiada jego oczekiwaniom, co zmusza szefa państwa do osobistego ingerowania w rozwiązywanie różnych spraw.

O konieczności walki z korupcją Łukaszenka mówił także tydzień temu. Poinformował wówczas m.in., że planowane jest wprowadzenie mechanizmu ściślejszej kontroli dochodów i majątku urzędników zajmujących odpowiedzialne stanowiska oraz ich krewnych oraz możliwości konfiskowania wartości majątku wyraźnie przewyższającej dochody danej osoby. Inne propozycje to ograniczenie prawa do emerytury urzędników i wojskowych, którzy dopuścili się szczególnie ciężkich przypadków korupcji, a także zakaz przyjmowania na służbę państwową osób, które dopuściły się niektórych przestępstw.

Z Mińska Małgorzata Wyrzykowska

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje