Mafiozo chciał pomóc córce. Rozdał 320 telefonów

Trzysta dwadzieścia telefonów komórkowych rozdał we Włoszech pewien mężczyzna, który chciał się w ten sposób przyczynić do zwycięstwa swojej córki w konkursie zorganizowanym przez włoską telewizję.

Konkurs odbył się dwa lata temu. Obdarowani mieli wysyłać SMS-y, głosując właśnie na wskazaną przez mężczyznę dziewczynę. Telefony znalazła policja, po tym jak mężczyzna został aresztowany pod zarzutem przynależności do mafii.

Reklama

Kiedy 13-letnia wówczas dziewczynka znalazła się w finale konkursu, w jej rodzinnej miejscowości powstał klub jej wielbicieli. Tam właśnie ojciec młodocianej wokalistki rozdał 320 komórek, z których należało wysłać SMS-a w telefonicznym głosowaniu.

NAJCIEKAWSZE INFORMACJE Z EUROPY ŚRODKOWEJ I WSCHODNIEJ. POLUB RAPORT INTERII "ŚRODEK-WSCHÓD" NA FACEBOOKU

Jak ustaliła policja, nie otrzymali ich jednak krewni i znajomi ofiarodawcy, ale członkowie klanu neapolitańskiej kamorry. Za przynależność do niej mężczyznę aresztowano w środę, a w czwartek - podczas rewizji - odkryto worek z telefonami komórkowymi, które po finałowym wieczorze powróciły do swego właściciela. Najwidoczniej uważał on, że mogą się jeszcze przydać...

Media współczują początkującej piosenkarce, która - jak się podkreśla - ma dość talentu, by zrobić karierę o własnych siłach. Tymczasem drugie miejsce, jakie zajęła w telewizyjnym konkursie, zawdzięcza - po części - mafii.

IAR/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Włochy | córka | konkurs | telefony

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje