Materiały wybuchowe i broń w domu sprawcy masakry w Las Vegas

59 osób zabitych i 527 rannych. To najnowszy tragiczny bilans wczorajszej strzelaniny podczas koncertu muzyki country w Las Vegas. W pokoju hotelowym sprawcy masakry oraz w jego domu policja znalazła potężny arsenał broni.

Sprawcą masakry jest 64-letni Stephen Paddock, licencjonowany pilot, amator polowań. Mężczyzna przez 10 minut z krótkimi przerwami strzelał z dwóch hotelowych okien na 32. piętrze do tłumu 20 tysięcy widzów słuchających występu piosenkarza Jasona Aldeana. Gdy policyjne siły specjalne, wysadzając w powietrze drzwi, wkroczyły do jego pokoju, sprawca już nie żył.

Reklama

Szeryf Joseph Lombardo poinformował na konferencji prasowej, że w domu Stephena Paddocka w miejscowości Mesquite, położonej 120 km od Las Vegas, policja znalazła 18 sztuk broni palnej, materiały wybuchowe i tysiące sztuk amunicji, a także urządzenia elektroniczne, które są teraz badane.

W hotelowym apartamencie, który wynajął 4 dni wcześniej, policjanci znaleźli 23 sztuki broni, w tym 20 strzelb i karabinów. Dwa z nich były wyposażone w lunety i stały przy oknach na trójnogach. W arsenale sprawcy były też określane mianem broni ofensywnej karabiny AR-15. Szeryf Las Vegas poinformował, że sprawca wniósł do swego pokoju 10 walizek z bronią i amunicją. 

Według Josepha Lombardo, w domu Paddocka w miejscowości Mesquite znaleziono kolejnych 19 sztuk broni, materiały wybuchowe i tysiące sztuk amunicji. Prowadzący śledztwo poinformowali, że sprawca masakry strzelał także przez drzwi do hotelowego ochroniarza, który został ranny, ale przeżył. To on wskazał policyjnym komandosom pokój, w którym przebywał morderca.

Motywy działania Stephena Paddocka nie są znane.

Coraz więcej wiadomo jednak na temat samego napastnika, który określany jest mianem spokojnego samotnika, który dużo grał w gry hazardowe i podróżował.

Stephen Paddock mieszkał w kupionym kilka lat temu za 370 tysięcy dolarów domu na osiedlu dla emerytów w miejscowości Mesquite, położonej półtorej godziny jazdy samochodem od Las Vegas. Sąsiedzi mówią, że nie zwracał na siebie uwagi, czasami wychodził na spacery z narzeczoną, widywano go także samotnie spożywającego posiłki w restauracjach.

Brat sprawcy masakry Eric powiedział, że Stephen Paddock był bogaty i że był zapalonym graczem w pokera. Często wypływał w rejsy wycieczkowe, podczas których grał na automatach. Widywano go w kasynie Eureka w Mesquite. Znajomi twierdzą, że pewnego razu wygrał w karty 20 tysięcy dolarów.

Choć w pokoju hotelowym i domu sprawcy strzelaniny znaleziono 42 sztuki broni i tysiące sztuk amunicji, Eric Paddock twierdzi, że jego brat nie był zapalonym strzelcem. Nie angażował się też w działalność organizacji politycznych i religijnych. Stephen Paddock był jednym z czterech braci, których samotnie wychowywała matka. Powiedziała ona dzieciom, że ich ojciec nie żyje. W rzeczywistości był on znanym w USA rabusiem bankowym, którego skazano na 20 lat więzienia.

Policja zbiera informacje finansowe o sprawcy, przesłuchuje jego rodzinę i znajomych oraz bada zawartość komputera i telefonu. Ma to pomóc w ustaleniu motywów masakry. 

FBI poinformowało, że jak dotąd nie znalazło powiązań Stephena Paddocka z międzynarodowymi organizacjami terrorystycznymi.

W samochodzie Paddocka odkryto znaczną ilość azotanu amonu, który może być wykorzystany do budowy ładunków wybuchowych.

59 ofiar, 527 rannych

Szeryf Lombardo poinformował, że liczba ofiar śmiertelnych strzelaniny w Las Vegas  wzrosła do 59. Rannych jest 527 osób.

Sprawca strzelał z 32. piętra hotelu Mandalay Bay, w pobliżu którego pod gołym niebem odbywał się koncert w ramach festiwalu muzyki country Route 91 Harvest, na który przyszło ok. 22 tys. osób. Ludzie uciekali w panice, w niektórych przypadkach tratując się wzajemnie.

Napastnik popełnił samobójstwo. Policja szybko ustaliła jego tożsamość. Paddock najprawdopodobniej działał w pojedynkę.

Do ataku przyznało się Państwo Islamskie (IS), ale FBI poinformowało, że nie wykryło dotąd żadnych powiązań między sprawcą strzelaniny w Las Vegas a którąś z międzynarodowych organizacji terrorystycznych, a CIA oświadczyła, że wie o deklaracji IS, lecz przestrzegła przed wyciąganiem pochopnych wniosków. 


IAR/PAP

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje