​McDonald’s podjął decyzję w sprawie restauracji na Krymie. Sikorski odpowiada

Dzisiaj przedstawiciele restauracji McDonald’s poinformowali, że zawieszają pracę trzech swoich lokali na Krymie. Ich pracownicy dostali przy tym możliwość przeniesienia się do innych punktów McDonald’s znajdujących się na terenie Ukrainy.

Informację tę na swoim Twitterze szybko skomentował minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. W języku angielskim napisał: "Dobra robota McDonald’s! Za opiekę nad swoimi pracownikami opuszczającymi okupowany Krym, w dowód uznania, zjem Big Maca w ten weekend".

Reklama

W oświadczeniu zamieszczonym na oficjalnej stronie sieci można przeczytać, że powodem zawieszenia pracy placówek na Krymie są "przyczyny operacyjne". McDonald’s ma jednak nadzieje na wznowienie swojej działalności na półwyspie. Dotychczas placówki znanej sieci fast-food znajdowały się w Symferopolu, Sewastopolu i Jałcie.

Firma zobowiązała się także wpierać pracowników i ich rodziny zapewniając odpowiednie wynagrodzenie i wsparcie przy ewentualnej przeprowadzce. 

Red.: KK

Dowiedz się więcej na temat: Radosław Sikorski | McDonald’s | Krym

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje