​Mer Lwowa chce wywozić śmieci do Polski

Mer Lwowa Andrij Sadowy, którego miasto od połowy 2016 roku nie ma wysypiska śmieci, zastanawia się nad wywożeniem odpadów za granicę, m.in. do Polski - poinformował w czwartek lwowski portal Zaxid.net (czyt. Zachid.net).

Sadowy oświadczył, że Lwów znajduje się w stanie "blokady śmieciowej", gdyż policja nie wypuszcza z niego śmieciarek, które wywożą odpady do innych miast. Wysypisko podmiejskie w Grzybowicach zostało zamknięte, gdy w czerwcu ubiegłego roku wybuchł tam pożar i osunęła się hałda śmieci, w wyniku czego zginęły trzy osoby.

Reklama

"Rozmawiałem wczoraj z naszymi miastami partnerskimi (za granicą) i oczekuję na informacje od nich. W samej Polsce mamy dziesięć miast partnerów i żadne z nich nie odmawia przyjmowania lwowskich śmieci. Zapakujemy śmieci, wywieziemy za granicę, a tam zostaną one przerobione" - powiedział Sadowy na konferencji prasowej.

Zaxid.net przypomniał, że miastami partnerskimi Lwowa w Polsce są m.in: Wrocław, Rzeszów, Kraków, Łódź, Lublin i Przemyśl.

Portal napisał też, że o problemie śmieci Sadowy miał rozmawiać z prezydentem Przemyśla Robertem Chomą. Według portalu Choma mówił o tym we wtorek na konferencji prasowej, na której poinformował, że ukraińskie władze uznały go za osobę niepożądaną i nie przepuściły przez granicę.

"Gdy wracałem z granicy, zadzwonił do mnie mer Lwowa. (...) Miał do mnie konkretną prośbę, bym pomógł mu z rozwiązaniem problemu wywozu śmieci we Lwowie" - mówił Choma, cytowany przez Zaxid.net.

Prezydent Przemyśla, który był zaproszony do konsulatu RP we Lwowie na spotkanie opłatkowo-noworoczne, we wtorek nie został wpuszczony na Ukrainę. Poinformowano o tym na stronie internetowej urzędu miasta. Choma napisał w oświadczeniu, że wręczona mu na granicy decyzja o zakazie wjazdu na teren Ukrainy "nie zawiera żadnych wyjaśnień dotyczących powodów wydania zakazu, który obowiązuje do czasu odwołania".

Rzeczniczka Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) Ołena Hitlanska mówiła PAP, że decyzja o pięcioletnim zakazie wjazdu dla Chomy została wydana w grudniu ub.r. i jest efektem jego "antyukraińskiej działalności"; wskazała w tym kontekście na poparcie udzielane przez prezydenta Przemyśla "marszom antyukraińskim".

Ambasada RP w Kijowie wystosowała notę do MSZ Ukrainy z prośbą o pełne wyjaśnienie okoliczności wydania zakazu wjazdu do tego kraju dla prezydenta Chomy.

Położone pod Lwowem wysypisko w Grzybowicach założono w latach 50. Wywożono z niego śmieci ze Lwowa i wszystkich okolicznych miejscowości. Obecnie wysokość niektórych hałd sięga aż 60 metrów i wiadomo, że są na nim przechowywane substancje toksyczne.

Przez ponad pół wieku nie podejmowano żadnych działań na rzecz utylizacji znajdujących się tam odpadów. Ekolodzy twierdzili wcześniej, że znany z atrakcji turystycznych Lwów ma do czynienia z katastrofą, którą porównywali do katastrofy elektrowni atomowej w Czarnobylu.

Prezydent Przemyśla dostał od Służby Bezpieczeństwa Ukrainy pięcioletni zakaz wjazdu na Ukrainę w związku z - jak wyjaśniła SBU - jego działalnością antyukraińską. Służba wytknęła Chomie poparcie udzielane "marszom antyukraińskim" w Przemyślu.

Z Kijowa Jarosław Junko 

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy