Merkel straci najbliższego współpracownika w rządzie

Szef urzędu kanclerskiego Ronald Pofalla z powodów osobistych nie wejdzie do nowego gabinetu koalicyjnego SPD i CDU/CSU - podał w piątek pierwszy program telewizji publicznej ARD.

54-letni polityk CDU poprosił kilka tygodni temu szefową rządu o zwolnienie z obowiązków. Mimo wielokrotnych prób Merkel nie udało się nakłonić Pofally do zmiany decyzji - podała ARD. Polityk zachowa natomiast mandat poselski. Dotychczas spekulowano, że Pofalla pozostanie na obecnym stanowisku lub obejmie któryś z resortów.

Nowy rząd Merkel rozpocznie urzędowanie w przyszłym tygodniu. Warunkiem jest aprobata przez SPD w partyjnym plebiscycie umowy koalicyjnej. Wyniki głosowania będą znane w sobotę po południu.

Reklama

Pofalla od lat blisko współpracował z Merkel. W latach 2005-2009 był sekretarzem generalnym CDU, a następnie po powstaniu koalicji CDU/CSU z liberalną FDP objął stanowisko szefa urzędu kanclerskiego w rządzie Merkel.

Uważany jest za doskonałego organizatora, koordynującego prace ministerstw oraz partii koalicyjnych. Jak twierdzi tabloid "Bild", Pofalla odegrał kluczową rolę w przeforsowaniu kontrowersyjnych projektów - rezygnacji z obowiązkowej służby wojskowej i paktu fiskalnego.

Dzień pracy Pofalli trwał często 18 godzin, co miało niekorzystny wpływ na jego życie rodzinne - pisze "Bild", wyjaśniając, że niemiecki prawnik chce mieć więcej czasu dla swej partnerki.

Dowiedz się więcej na temat: Ronald Pofalla | Angela Merkel

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje