Merkel zwraca się w stronę Afryki, by zahamować napływ imigrantów do Niemiec

Kanclerz Niemiec Angela Merkel odbyła tygodniową podróż po Afryce. Jej treścią były zabiegi dyplomatyczne, mające na celu zahamowanie masowego, niekontrolowanego napływu imigrantów z Afryki do Europy.

- Myślę, że potrzebujemy znacznie bardziej zainteresować się losem Afryki - powiedziała Angela Merkel przed rozpoczęciem swej pierwszej ważnej podróży do Afryki od pięciu lat. Dodała, że "dobrobyt Afryki leży w interesie Niemiec".

Reklama

Kanclerz Niemiec odwiedziła Etiopię, Mali i Niger. W Addis Abebie kanclerz Niemiec ostrzegała przed niebezpieczną podróżą do Europy, której przyszłość nie jest pewna. Powiedziała, że wizja Europy u zwykle młodych ludzi, którzy decydują się na emigrację, jest "całkowicie błędna".

- Podejmują ryzyko zagrażającej życiu, a nawet nie wiedzą, co ich tam czeka i co mogą tam zastać - powiedziała kanclerz. W Mali Angela Merkel zapewniła, że Berlin, jako rotacyjny przewodniczący grupy G20, zorganizuje w następnym roku konferencję na temat inwestycji finansowych w Afryce. W Nigrze Angela Merkel zobowiązała się do przekazania 10 milionów euro w ramach pomocy wojskowej i 17 milionów euro na walkę z handlem ludźmi w tym kraju.

Niemcy borykają się z masowym niekontrolowanym napływem imigrantów z głównie z Afryki, Syrii, Iraku i Afganistanu.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje