Mieszkańcy Pomorza podejrzani o włamania na terenie Francji

Ponad milion euro mogli stracić francuscy przedsiębiorcy z branży optycznej podczas włamań dokonywanych przez mieszkańców woj. pomorskiego do salonów sprzedaży i magazynów. W sprawie zatrzymano dwóch słupszczan i mieszkańca Wejherowa.

Jak poinformowała w środę pomorska policja, słupszczanie zostali zatrzymani w kwietniu na terenie Francji i osadzeni w tamtejszym areszcie.

Reklama

Mieszkańca Wejherowa - jak powiedział prokurator Mieczysław Buksa z Prokuratury Okręgowej w Słupsku - zatrzymano w ubiegłym tygodniu w Polsce.

Buksa dodał, że mężczyzna został już aresztowany przez słupski sąd na 40 dni na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania wystawionego przez sąd w Bordeaux. Wkrótce będzie przekazany stronie francuskiej.

Rozbicie szajki włamywaczy było wspólną operacją francuskiej policji i "kryminalnych" ze Słupska. Współpracę obu służb koordynowało Biuro Służby Kryminalnej Komendy Głównej Policji.

Z dotychczasowych ustaleń Francuzów wynika, że polska grupa przestępcza działała od stycznia 2012 r. Dokonała w tym czasie 14 włamań do sklepów optycznych i magazynów na terenie Akwitanii, Bretanii, Południowych Pirenejów i Alp Rodanu.

Włamywacze zabierali oprawy do okularów i maszyny służące do produkcji okularowych soczewek szklanych. Jak podała w środę policja, w mieszkaniu zatrzymanego mieszkańca Wejherowa znaleziono ponad 400 sztuk oprawek okularów oraz maszyny optyczne o wartości blisko 300 tys. zł.

Policja nie wyklucza kolejnych zatrzymań w tej sprawie. Według informacji słupskiej prokuratury we Francji za włamania grozi do 15 lat więzienia.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje