Milion euro na spotkania Polaków i Niemców

Jest dodatkowe milion euro na spotkania młodych Polaków i Niemców na terenach byłych hitlerowskich obozów koncentracyjnych. Od 1 lutego Polsko-Niemiecka Organizacja Młodzieży przyjmuje wnioski, informuje Stephan Erb.

Deutsche Welle: Polsko-Niemiecka Organizacja Młodzieży nawiązała oficjalnie współpracę ze znaną instytucją edukacyjną IBB w Dortmundzie organizującą spotkania międzynarodowe oraz z prywatną fundacją małżeństwa Bethe, która wyszła kilka lat temu z ciekawą inicjatywą finansowania ze środków zebranych od innych prywatnych fundacji w Niemczech wycieczek szkolnych niemieckich uczniów do Auschwitz. Teraz przeznaczono milion euro, aby takie podróże odbywali razem młodzi Polacy i Niemcy, i mogli się też spotykać z rówieśnikami z innych krajów w różnych miejscach pamięci na terenie byłych obozów. Od kogo wyszła inicjatywa zawiązania tego partnerstwa?

Stephan Erb: - Zaczęło się od konferencji w zeszłym roku. Zaprosiliśmy na dyskusję organizacje, które w różny sposób zajmują się tym tematem i same organizują projekty dla młodzieży, jak na przykład Znak Pokuty czy IBB. Byli też przedstawiciele muzeów przy miejscach pamięci np. Ravensbrück i Sachsenhausen. Były instytucje i organizacje, które finansowo albo merytorycznie wspierają projekty np. Centrala Kształcenia Politycznego. Była też Fundacja Bethe, która od kilku lat współfinansuje niemieckie wyjazdy uczniów do byłego obozu koncentracyjnego Auschwitz.

I to dobrze funkcjonuje...

- My też od bardzo dawna wspieramy takie wyjazdy. Są to wyjazdy w grupach jednonarodowych i bilateralnych do Polski, ale również polskich grup do Niemiec. Są też spotkania polsko-niemieckie w miejscach pamięci. W zasadzie zajmujemy się tym tematem od samego początku naszego istnienia.

Jak przebiegają spotkania młodzieży na tematy historyczne?

- Są one bardzo różne. Dla nas jest ważne, żeby młode pokolenie miało możliwość zapoznania się z historią, a także z różnymi narracjami historycznymi w innych krajach i społeczeństwach. Młodzież zadaje wtedy pytania o rolę pewnych wydarzeń historycznych w świadomości społecznej albo w tożsamości Niemców i Polaków czy w edukacji. Czasami są to trudne tematy, ale nam się wydaje, że to bardzo ważne, by o tym rozmawiać. Uczymy się historii, żeby lepiej zrozumieć świat, w którym żyjemy. Dlatego najważniejsze są dla nas projekty historyczne, które służą lepszemu zrozumieniu naszej obecnej sytuacji. Rozmawiając o historii poruszamy bardzo zasadnicze zagadnienia dotyczące wartości czy zachowań. Mimo że żyjemy w demokracji, zastanawiamy się nad rasizmem obecnie, nad tym, jak bronić wartości. Pytania związane z miejscami pamięci są bardzo uniwersalne i ważne. Dlatego najbardziej interesujące są w naszej opinii te projekty młodzieżowe, które mają odniesienia do naszego życia. Uczniowie z Dortmundu przygotowują teraz np. program podróży do Auschwitz młodzieży chrześcijańskiej, żydowskiej i muzułmańskiej. Tam opowiedzą sobie o swoich odczuciach, o swoim stosunku do tego miejsca. To umożliwia też podejmowanie dialogu międzyreligijnego.

Jaki jest cel tego instytucjonalnego partnerstwa?

- Chcemy po pierwsze lepiej wspierać projekty młodzieżowe w miejscach pamięci. Dlatego połączyliśmy nasze środki publiczne i środki prywatne Fundacji Bethe. O ile fundacja Bethe była od początku zainteresowana tym, żeby młodzi Niemcy mieli możliwość odwiedzenia niemieckich obozów koncentracyjnych w Polsce, przede wszystkim KL Auschwitz, nam, jako organizacji dwunarodowej polsko-niemieckiej zależy przede wszystkim na wspólnych projektach w takich miejscach. Chcemy, żeby to miało wpływ na wzajemne postrzeganie, na kontakt, na dialog o trudnych kwestiach historycznych. Teraz możemy wzmocnić te działania.

Jakie tematy przeważają w projektach PNOM? Czy historycznych jest więcej?


- Możliwy jest każdy temat spotkania młodzieży. Dużo jest u nas sportu, kultury i ekologii - nie ma ograniczeń tematycznych. Projektów związanych z podróżami do miejsc pamięci jest mniej więcej 400 rocznie na ogółem 3 tys. projektów wpieranych przez nas. Ale tematów historycznych mamy więcej. W ub. roku np. zajmowaliśmy się 25-leciem wolności i zmian politycznych. Zorganizowaliśmy duży projekt polsko-niemiecko-czeski w Gdańsku pod hasłem "Demokracja w budowie". Uczestnicy dyskutowali na temat wolności i zmian w naszych krajach. Jest więc dużo projektów historycznych, a nie tylko te w miejscach pamięci.

Wnioski na dofinansowanie projektów w miejscach pamięci na terenach byłych obozów koncentracyjnych można składać już od 1 lutego. Na co trzeba zwrócić uwagę? Chodzi mi o kwestie formalne i merytoryczne.

- W sprawie projektów polsko-niemieckich prosimy o kontakt bezpośrednio z nami. Wnioski na projekty szkolne, prosimy składać w naszym biurze w Warszawie. Jeśli są to projekty dla grup pozaszkolnych to proszę przesyłać wnioski do Poczdamu drogą elektroniczną.

- Wszystkie materiały będą na początku lutego dostępne na stronie internetowej PNWM . Nam chodzi przede wszystkim o to, żeby, mając tak trudny i skomplikowany projekt, dobrze na to przygotować młodzież, dać jej czas na podsumowanie tego, co tam zobaczy, na refleksję, a może nawet na ciszę. Żeby nie było tak, że rano zwiedzamy miejsce pamięci, a po południu robimy dyskotekę. Wymagamy, żeby grupa była co najmniej dwa pełne dni na miejscu. Na przykład jeden dzień można być na terenie obozu, w drugim dniu można zapoznać się z tradycją miasta Oświęcimia, np. jego tradycją żydowską. Dobrze jest uwzględnić rozmowę ze świadkiem historii. Także metodyczne formy projektów mogą być bardzo różne. Nie musi to być zawsze dyskusja czy zapoznawanie ze źródłami historycznymi. Mogą to być też formy kreatywne. Można rysować, pisać na ten temat, można przygotować przedstawienie teatralne. Tu nie ma ograniczeń.

Te projekty mają się odbywać nie tylko na terenie KL Auschwitz, ale też w innych miejscach, także w Niemczech? Gdzie konkretnie?

- W Polsce myślimy o Auschwitz, Majdanku i Stutthofie, a w Niemczech o Ravensbrück, Sachsenhausen, Buchenwaldzie i Dachau. To są miejsca pamięci, gdzie w muzeach jest też fachowa oferta pedagogiczna. I warto z niej korzystać, bo są to ludzie dobrze przygotowani do pracy z młodzieżą. Ponadto na naszej stronie internetowej są materiały pomocne w przygotowaniu wyjazdu. Jest tam np. książka Polska - Niemcy a II wojna światowa, o tym, w jak różny sposób o tym opowiadamy. Są materiały, po które można sięgnąć w czasie wizyty w miejscu pamięci. Jest też baza danych o miejscach pamięci w Polsce i w Niemczech. Ta oferta pedagogiczna i metodyczna pozwala dobrze przygotować się do tego programu.

Rozmawiała Barbara Cöllen

Reklama

Redakcja Polska Deutsche Welle

*Stephan Erb jest niemieckim dyrektorem zarządzającym Polsko-Niemieckiej Współpracy Młodzieży / Deutsch-Polnisches Jugendwerk. Organizacja ma siedziby w Warszawie i Poczdamie. Dyrektorem zarządzającym PNWM w Polsce jest Paweł Moras. Umowę o powołaniu PNWM podpisano w 1991 roku równocześnie z Traktatem między Rzeczpospolitą Polską a Republiką Federalną Niemiec o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy