Mladić może spotkać się w więzieniu z Karadziciem

Były wojskowy przywódca bośniackich Serbów Ratko Mladić ma jutro stanąć przed Międzynarodowym Trybunałem ONZ do spraw byłej Jugosławii. Były generał jest oskarżony o zbrodnie wojenne, w tym o udział w masakrze w Srebrenicy i w oblężeniu Sarajewa.

Od czasu wtorkowej ekstradycji z Serbii Mladić jest w haskim więzieniu, w tym samym, w którym siedzą jego byli współpracownicy, a także jego były polityczny zwierzchnik, Radovan Karadzić.

Reklama

Po przylocie do Hagi Ratko Mladić został od razu osadzony w jednoosobowej celi. - Izolacja to standardowa procedura dla nowo przybyłych więźniów - wyjaśnia rzeczniczka haskiego Trybunału Nerma Jelacić.

Były dowódca bośniackich Serbów został też przebadany przez lekarzy. Prokurator haskiego Trybunału Serge Brammertz zapewnia, że gdyby stan zdrowia Mladicia pogorszył się, otrzyma on odpowiednią pomoc lekarską. - Nie mam wątpliwości, że jego prawa będą szanowane - dodaje.

Niewykluczone, że po pierwszym okresie odosobnienia Mladić będzie miał szansę spotykać się w trakcie posiłków lub na świetlicy ze swoim byłym zwierzchnikiem Radovanem Karadziciem. Taką możliwość potwierdził m.in. prawnik Karadzicia.

Stosunki między oboma Serbami znacznie się pogorszyły pod koniec wojny na Bałkanach w latach 90., a jest prawdopodobne, że obaj nie widzieli się od 1995 roku.

Mladić prawdopodobnie spotka się w więzieniu także z uważanym za jego prawą rękę Vujadinem Popoviciem, skazanym na dożywocie za masakrę w Srebrenicy.

W swojej celi Ratko Mladić ma do dyspozycji telewizor z kanałami satelitarnymi i komputer, ale bez dostępu do internetu. Więźniowie w Hadze mają też możliwość gry w tenisa stołowego i uczenia się angielskiego. Średnia ich wieku to 57 lat.

IAR/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Ratko Mladić | Radovan Karadzić

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje