MSZ Rosji: To szantaż polityczny

Przedłużenie przez UE sankcji gospodarczych wobec Krymu to próba niemającego perspektyw szantażu politycznego oraz próba ukarania mieszkańców półwyspu, którzy w referendum zdecydowali o przyłączeniu Krymu do Rosji - oświadczyło w sobotę MSZ Rosji.

"19 czerwca Rada UE opublikowała komunikat prasowy, w którym poinformowano o przedłużeniu do 23 czerwca 2016 roku środków ograniczających w stosunku do Krymu i Sewastopola. Ograniczenia te nie są niczym innym niż próbą ukarania przez UE mieszkańców półwyspu, którzy w referendum w sposób wolny zdecydowali się na zjednoczenie z Rosją" - napisano w komunikacie.

Reklama

W ocenie resortu dyplomacji Federacji Rosyjskiej, jakakolwiek dyskryminacja mieszkańców Krymu i Sewastopola jest "absolutnie nie do przyjęcia". "Wszyscy pamiętamy historyczne przykłady zbiorowego karania narodów" - stwierdza MSZ dodając, że ciężko sobie wyobrazić, by Europa będzie musiała z czymś takim zmierzyć się ponownie w XXI wieku.

Krym i Sewastopol "są integralną i nieodłączną częścią Federacji Rosyjskiej" i nadszedł czas, aby pogodzić się z tym faktem i przyjąć tę rzeczywistość, której "nie można zmienić metodami ekonomicznego i politycznego szantażu" - zaznacza MSZ. Zdaniem ministerstwa, taktyka UE stosowania sankcji wobec Rosji absolutnie nie ma perspektyw i błędem jest oczekiwać, że zmusi ona Rosję do zrezygnowania ze swoich interesów narodowych i kluczowych decyzji.

Przedstawiciele państw członkowskich UE przedłużyli w piątek sankcje gospodarcze nałożone w związku z nielegalną aneksją ukraińskiego Krymu przez Rosję w marcu 2014 roku. Sankcje, które mają obowiązywać do 23 czerwca przyszłego roku i obejmują zakaz importu produktów pochodzących z Krymu do UE, zakaz inwestycji na półwyspie, co oznacza, że firmy mające siedzibę w UE nie mogą kupować tam nieruchomości, czy finansować lokalnych firm.

Restrykcje przewidują też zakaz prowadzenia na Krymie działalności przez firmy turystyczne z UE, w tym zakaz zawijania do tamtejszych portów przez statki turystyczne z krajów unijnych; wyjątkiem są sytuacje awaryjne.

UE zakazała też sprzedaży określonych produktów i technologii firmom na Krymie w sektorach transportowym, infrastrukturalnym i energetycznym. Sankcje obejmują też zakaz sprzedaży technologii do wydobycia ropy i gazu.

Na marcowym szczycie UE kolejny raz potępiła nielegalną aneksję Krymu przez Rosję oraz zobowiązała się do prowadzenia polityki nieuznawania tego działania.

Wcześniej w tym tygodniu ambasadorowie państw UE zgodzili się na przedłużenie sankcji gospodarczych wobec Rosji o kolejne sześć miesięcy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje