Muzułmańska Rada Wielkiej Brytanii gorzko o zamachu w Manchesterze

We wtorek Muzułmańska Rada Wielkiej Brytanii (organizacja zrzeszająca brytyjskich muzułmanów) potępiła zamach terrorystyczny w Manchesterze, w którym zginęły co najmniej 22 osoby, a 59 zostało rannych. "To okropny, zbrodniczy atak" - podkreślono.

"Nasze myśli i modlitwy są z ofiarami i ich rodzinami" - zaznaczył w wydanym oświadczeniu sekretarz generalny organizacji Harun Khan. "Sprawcy muszą zmierzyć się z pełnym ciężarem odpowiedzialności, zarówno w tym życiu, jak i w przyszłym" - dodał.

Reklama

Jednocześnie Khan złożył hołd "służbom ratunkowym, które dzielnie pracowały, aby ubiegłej nocy ratować ludzkie życie". "Wzywamy wszystkich w regionie i w całym kraju do podejmowania wspólnych wysiłków na rzecz wsparcia osób dotkniętych (zamachem)" - zaapelował.

Z kolei organizacja muzułmańska Tell MAMA przekazała w oświadczeniu, że zamach w Manchesterze "budzi obrzydzenie". Międzyreligijna grupa Faith Matters, skupiająca m.in. chrześcijan, żydów i muzułmanów, wezwała "wszystkie społeczności (...) do bycia razem i dbania o siebie nawzajem w tym trudnym czasie, kiedy nasz naród został zaatakowany".

W poniedziałkowym wybuchu w hali widowiskowo-sportowej Manchester Arena, tuż po zakończeniu koncertu amerykańskiej piosenkarki Ariany Grande, zginęły co najmniej 22 osoby, w tym dzieci, a 59 ludzi zostało rannych. Wybuch jest traktowany przez brytyjską policję jako atak terrorystyczny, którego dokonał najpewniej jeden zamachowiec. Sprawca zginął w wybuchu po zdetonowaniu ładunku.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje