Netanjahu: Działania armii izraelskiej były samoobroną

Premier Izraela Benjamin Netanjahu oświadczył, że poniedziałkowe działania armii izraelskiej na granicy ze Strefą Gazy, gdzie zabito kilkudziesięciu Palestyńczyków, były samoobroną przeciwko rządzącemu tą enklawą radykalnemu ugrupowaniu Hamas. "Izraelska masakra Palestyńczyków w Strefie Gazy musi się natychmiast skończyć" - napisał z kolei Wysoki Komisarz Narodów Zjednoczonych ds. Praw Człowieka (UNHCHR) Zeid Ra'ad Al-Hussein.

"Każde państwo jest zobowiązane do bronienia swych granic. Terrorystyczna organizacja Hamas deklaruje, że zamierza zniszczyć Izrael i wysyła tysiące ludzi, by przerywali ogrodzenie graniczne dla osiągnięcia tego celu. Będziemy nadal zdecydowanie działać na rzecz ochrony naszej suwerenności i naszych obywateli" - napisał Netanjahu na Twitterze.

Reklama

"Szokujące zabójstwa dziesiątek i ranienie setek w izraelskim ostrzale ostrą amunicją w Gazie muszą się natychmiast zakończyć" - czytamy z kolei na profilu UNHCHR. "Prawo do życia musi być przestrzegane" - dodano.

Jak zaznaczono, "odpowiedzialni za oburzające naruszania praw człowieka muszą zostać pociągnięci do odpowiedzialności", a "społeczność międzynarodowa powinna zapewnić sprawiedliwość dla ofiar".

Rośnie liczba ofiar

Co najmniej 52 Palestyńczyków zginęło, a ok. 2400 zostało rannych podczas poniedziałkowych protestów przeciwko otwarciu przez USA swej ambasady w Jerozolimie - podał palestyński resort zdrowia. Według izraelskiego wojska co najmniej 35 tys. Palestyńczyków bierze udział w protestach w 12 miejscach na granicy z Izraelem, tuż przy ogrodzeniu granicznym.

W odpowiedzi na zabicie przez izraelskie wojsko protestujących Organizacja Wyzwolenia Palestyny (OWP) zapowiedziała na wtorek strajk generalny w Strefie Gazy i na Zachodnim Brzegu Jordanu.

Stany Zjednoczone przeniosły w poniedziałek oficjalnie swoją ambasadę w Izraelu z Tel Awiwu do Jerozolimy. Społeczność międzynarodowa nie uznaje Jerozolimy za stolicę Izraela; prawie 90 ambasad mieści się w Tel Awiwie. Izrael kontroluje Jerozolimę od 1967 roku, gdy w trakcie wojny sześciodniowej zajął wschodnią część miasta. W Jerozolimie znajduje się wiele izraelskich budynków rządowych, w tym parlament i Sąd Najwyższy. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy