Niemcy: Chodorkowski wyjechał do Szwajcarii

Rosyjski biznesmen Michaił Chodorkowski opuścił Berlin i przybył w niedzielę do Szwajcarii - powiadomiła jego rzeczniczka. Chodorkowski, który spędził 10 lat w kolonii karnej w Rosji, zamierza walczyć o uwolnienie więźniów politycznych w swym kraju.

Jak sprecyzowała rzeczniczka, Chodorkowski przyjechał do Bazylei pociągiem wraz z żoną Inną, córką Nastią i synami - Glebem i Ilją.

Reklama

- Nie można spokojnie żyć, kiedy się wie, że są więźniowie polityczni, którzy gniją w rosyjskich więzieniach - powiedział Chodorkowski szwajcarskiej telewizji publicznej SRF. - Uważam, że zaangażowanie na rzecz uwolnienia niesprawiedliwie uwięzionych ludzi jest obowiązkiem każdego obywatela. Nie ma to nic wspólnego z polityką - zaznaczył.

Dziennikarz stacji SRF towarzyszył biznesmenowi w pociągu z Berlina do Bazylei. Następnie były rosyjski potentat naftowy udał się w nieznane miejsce - donosi AFP. Rzeczniczka Chodorkowskiego nie chciała zdradzić nazwy miejscowości.

Według szwajcarskich mediów żona Chodorkowskiego wraz z dwoma synami mieszka niedaleko znanego kurortu Montreux w kantonie Vaud. Firma PR-owska Creafactory, obsługująca Chodorkowskiego, podała w komunikacie, że do Szwajcarii przyjechał on z powodów rodzinnych - "wraz z żoną towarzyszy synom, którzy wracają do szkoły w Szwajcarii".

Miliardy dolarów zdeponowane w Szwajcarii

30 grudnia szwajcarskie władze przyznały trzymiesięczną wizę Chodorkowskiemu. Wiza ta umożliwia swobodne poruszanie się w ciągu trzech miesięcy po krajach strefy Schengen. Do strefy tej należy większość państw UE i kilka spoza niej, w tym Szwajcaria.

Chodorkowski wystąpił o szwajcarską wizę wkrótce po przybyciu 20 grudnia do Berlina, dokąd przyleciał samolotem niemieckiego biznesmena niemal bezpośrednio z kolonii karnej, którą po ponad dekadzie opuścił ułaskawiony przez prezydenta Władimira Putina.

Chodorkowski miał kontakty biznesowe w Szwajcarii jeszcze w czasie kierowania koncernem Jukos. Gdy był oskarżany o unikanie płacenia podatków i pranie pieniędzy, rosyjskie władze próbowały przejąć ok. 5 mld dolarów należących do Jukosu i zdeponowanych w Szwajcarii.

Szwajcarskie władze odmówiły jednak przekazania tych środków, gdy doszły do wniosku, że oskarżenia pod adresem Chodorkowskiego są motywowane politycznie. Nie jest jasne, ile z tych środków należy bezpośrednio do Chodorkowskiego i czy ma on do nich dostęp.

Zarówno ułaskawienie Chodorkowskiego, jak i amnestia, którą objęto odbywające karę więzienia dwie członkinie grupy  punkrockowej Pussy Riot i aktywistów Greenpeace'u przetrzymywanych w areszcie od września, obserwatorzy uważają za podjętą przez rosyjskie władze próbę złagodzenia krytyki stanu praw człowieka w Rosji przed zimowymi igrzyskami olimpijskimi w Soczi

Dowiedz się więcej na temat: Michaił Chodorkowski | Niemcy

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje