Niemcy: Domniemany morderca studentki był wcześniej karany w Grecji

Uchodźca z Afganistanu, który podejrzany jest o zgwałcenie i zamordowanie studentki we Fryburgu, był wcześniej karany w Grecji za usiłowanie zabójstwa, jednak zwolniono go po roku z więzienia. Policja potwierdziła w czwartek informację podaną przez prasę.

Porównanie odcisków palców podejrzanego Afgańczyka z odciskami zapisanymi w greckim banku danych wykazało, że chodzi o tego samego sprawcę - powiedziała rzeczniczka policji we Fryburgu, na południowym zachodzie Niemiec.

Reklama

17-letni Hussein K. przebywa od półtora tygodnia w areszcie śledczym w Niemczech w związku z podejrzeniem o zgwałcenie i zamordowanie w połowie października 19-letniej studentki wracającej w nocy z dyskoteki.   

Jak podał dziennik "Sueddeutsche Zeitung", rzekomy sprawca skazany został w maju 2014 roku na karę 10 lat pozbawienia wolności w Grecji, gdzie napadł i ciężko zranił młodą kobietę. Afgańczyk wyszedł na wolność już w październiku 2015 roku. Miał zgłaszać się regularnie na policję, jednak nie dopełnił tego obowiązku.  

Z danych niemieckiego MSW wynika, że Husajn (Hussein) K. zgłosił się 12 listopada 2015 roku na policję we Fryburgu w Badenii-Wirtembergii i poprosił o azyl. Nie miał przy sobie żadnych dokumentów. Niemieckie władze pobrały od niego odciski palców, jednak kontrola w systemie Eurodac, w którym znajdują się dane osób starających się o azyl w UE, nie wykazała nic podejrzanego.

Grecka adwokat, która broniła imigranta w procesie w Grecji, potwierdziła, że chodzi o jedną i tę samą osobę. Jak zaznaczyła, podczas poprzedniego procesu sprawca podał, że urodził się 1 stycznia 1996 roku, miałby więc obecnie nie 17, lecz 20 lat.

"Sueddeutsche Zeitung" przyznaje, że przypadek Afgańczyka jest dowodem na utracenie przez niemieckie władze w zeszłym roku kontroli nad strumieniem uchodźców.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje