Niemcy: Jest porozumienie ws. umowy koalicyjnej

CDU/CSU i SPD osiągnęły w środę nad ranem porozumienie w sprawie umowy koalicyjnej, która ma stanowić podstawę programową nowego rządu Angeli Merkel - poinformowali uczestnicy spotkania po zakończeniu 17-godzinnych negocjacji. Rząd powstanie w grudniu.

- Uważam, że sporo osiągnęliśmy - powiedział dziennikarzom przewodniczący SPD w Szlezwiku-Holsztynie Ralf Stegner, zaznaczając, że obie strony mają za sobą trudne rokowania. Sekretarz generalna SPD Andrea Nahles oceniła pozytywnie treść porozumienia, podkreślając, że jej partia przeforsowała swoje główne postulaty - płacę minimalną i zmiany przepisów emerytalnych.

Reklama

Sekretarz generalny CSU Horst Seehofer powiedział, że umowa koalicyjna odzwierciedla wynik wyborów. Jak zaznaczył, chadecy negocjowali z socjaldemokratami "twardo, ale fair". Jego kolega z CDU, Hermann Groehe powiedział, że umowa gwarantuje stabilne euro i stabilne finanse państwa.

Szefowie trzech partii, Angela Merkel (CDU), Sigmar Gabriel (SPD) i Horst Seehofer (CSU), przedstawią szczegóły porozumienia w środę w południe na wspólnej konferencji prasowej.

Podczas trwającej od południa we wtorek decydującej tury negocjacji oba bloki polityczne zgodziły się na wprowadzenie od 2015 roku płacy minimalnej w wysokości 8,50 euro ze godzinę. W okresie przejściowym do 2017 roku możliwe mają być jednak odstępstwa od tej zasady. Płaca minimalna była głównym postulatem SPD; Merkel była przeciwna temu rozwiązaniu, obawiając się negatywnych skutków dla gospodarki i wzrostu bezrobocia.

Umowa przewiduje wprowadzenie opłat za korzystanie z autostrad dla zagranicznych kierowców samochodów osobowych korzystających z niemieckich autostrad. Warunkiem realizacji tego projektu ma być jednak zgoda Komisji Europejskiej. Opłaty nie mogą ponadto stanowić dodatkowego obciążenia finansowego dla niemieckich kierowców.

Kompromis dotyczy ponadto planów emerytalnych obu bloków politycznych. Na wniosek SPD wiek emerytalny dla osób z 45-letnim okresem składkowym ma być obniżony z 67 do 63 lat. Chadecy przeforsowali z kolei podwyżkę emerytur dla kobiet, które urodziły dziecko przed rokiem 1992 i nie zostały objęte wcześniejszą reformą świadczeń.

Oba bloki polityczne zgodziły się także na kompromis, zgodnie z którym urodzone w Niemczech dzieci obcokrajowców będą mogły zachować podwójne obywatelstwo. Obecnie po osiągnięciu dojrzałości muszą wybrać jedno obywatelstwo. Ułatwienie dotyczy przede wszystkim osób z rodzin tureckich, gdyż obywatele krajów UE nabywając obywatelstwo niemieckie nie muszą rezygnować z poprzedniego obywatelstwa.

Uzgodniono również, że nie będzie podwyżki podatków, a budżet państwa będzie od 2015 roku zrównoważony. Media zwracają uwagę na brak jasnych deklaracji koalicjantów co do źródeł finansowania obietnic, których koszt szacuje się na 50 mld euro.

Partie chadeckie CDU i CSU wygrały zdecydowanie wybory do Bundestagu 22 września. Nie udało się im jednak zdobyć absolutnej większości mandatów, a w dodatku ich stały sojusznik, liberalna FDP, nie przekroczył progu wyborczego. By utworzyć rząd, Merkel musiała w tej sytuacji znaleźć nowego koalicjanta. Wobec odmowy ze strony Zielonych chadecy podjęli negocjacje koalicyjne z SPD.

Wynegocjowanie umowy koalicyjnej nie przesądzi jeszcze o powstaniu rządu. Władze SPD postanowiły, że treść porozumienia ocenią wszyscy posiadacze partyjnych legitymacji (473 tys.) w wewnętrznym referendum, które odbędzie się w pierwszej połowie grudnia. Ze względu na krytyczne nastroje wśród szeregowych członków SPD wobec współpracy z Merkel wynik referendum jest sprawą otwartą.

Z tego powodu na wniosek SPD na razie nie podano do publicznej wiadomości ani podziału resortów, ani nazwisk przyszłych ministrów. By nie prowokować krytycznie nastawionych socjaldemokratów, przedstawiciele kierownictwa partii zapewniali, że chodzi im nie o stanowiska, lecz o program. Z wcześniejszych przecieków do mediów wynika, że CDU dostanie pięć resortów, CSU trzy, a SPD sześć ministerstw. CDU obsadzi dodatkowo stanowisko szefa urzędu kanclerskiego w randze ministra. Za pewnego kandydata do teki spraw zagranicznych uważany jest socjaldemokrata Frank-Walter Steinmeier.

Jeżeli SPD zaakceptuje treść umowy, Bundestag wybierze 17 grudnia Merkel po raz trzeci na kanclerza Niemiec. W przypadku odrzucenia przez socjaldemokratów współpracy z chadekami możliwy jest powrót do rozmów CDU/CSU z Zielonymi lub przyspieszone wybory.

"Wielka koalicja" dwóch największych niemieckich bloków politycznych rządziła dotychczas dwukrotnie w powojennej historii RFN - w latach 1966-1969 oraz 2005-2009.

Dowiedz się więcej na temat: Niemcy | Angela Merkel

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje