Rowerzystka jest pierwszą ofiarą śmiertelną powodzi w niemieckim kraju związkowym Dolna Saksonia. Silny prąd porwał kobietę, która w okolicach Hanoweru jechała drogą zamkniętą dla ruchu z powodu podtopienia. Meteorolodzy przewidują dalsze opady deszczu.

Zdjęcie

Na zdjęciu rowerzysta pokonuje zalaną ulicę w Hannoverze /ULIAN STRATENSCHULTE /AFP
Na zdjęciu rowerzysta pokonuje zalaną ulicę w Hannoverze
/ULIAN STRATENSCHULTE /AFP

Strażakom udało się wyciągnąć kobietę z nurtów rzeki Leine, jednak wkrótce po przetransportowaniu do szpitala poszkodowana zmarła - podała w czwartek agencja dpa.

Z powodu utrzymujących się od kilku dni opadów w wielu miejscowościach na terenie Dolnej Saksonii doszło do zalania dróg, piwnic i kanałów odpływowych. Kilkuset ratowników wypompowywało wodę z zagrożonych miejsc i wznosiło zapory z worków z piaskiem. Powódź zagraża także mieszkańcom Bawarii i Saksonii-Anhaltu.

Reklama

Niemiecki Instytut Meteorologiczny (DWD) ostrzegł przed dalszymi opadami. Do wieczora w piątek może spaść od 40 do 70 litrów wody na metr kwadratowy. Do poniedziałku pogoda powinna zdaniem DWD ze względu na nadciągający z północnego zachodu wyż ulec poprawie. Ma być jednak jak na tę porę roku nadal chłodno - temperatura nie przekroczy 19 stopni.

Z deszczowej pogody mogą natomiast cieszyć się grzybiarze - w niektórych częściach Niemiec, w tym w Saksonii, jest już tyle grzybów co na jesieni. Eksperci przepowiadają rekordowy rok - pisze dpa.

Artykuł pochodzi z kategorii: Świat

Więcej na temat:powódź | dolna saksonia | Hanower