Niemcy rozbrajają bomby. Ewakuacja we Frankfurcie

Saperzy rozbroili amerykańską bombę z czasów drugiej wojny światowej, znalezioną kilka dni temu w Koblencji na zachodzie Niemiec. Tymczasem w pobliskim Frankfurcie nad Menem trwa ewakuacja przed jutrzejszą akcją rozbrajania dużo większego niewybuchu.

W Koblencji swoje domy musiało opuścić około 21 tysięcy osób. Ważącą pół tony bombę lotniczą znaleziono na terenie budowy przedszkola. Koblencja pod koniec wojny była intensywnie bombardowani przez aliantów i została praktycznie zrównana z ziemią. 

Reklama

We Frankfurcie swoje domy i miejsca pracy będzie musiało czasowo opuścić około 60 tysięcy mieszkańców.

Wśród gmachów, z których zarządzono ewakuację, są: siedziby Bundesbanku, policji i Biblioteki Narodowej, budynki Uniwersytetu Goethego, a także co najmniej dwa szpitale. Dotyczy to także wielu okolicznych kamienic. Saperzy będą musieli wydobyć i rozbroić bombę o masie ponad 1,5 tony, zrzuconej na Frankfurt przez brytyjskie lotnictwo podczas drugiej wojny światowej. 

Władze poprosiły mieszkańców, by opuścili swoje mieszkania do jutra do 8.00 rano. Ci, którzy tego nie zrobią, mają być usunięci siłą. Akcja rozbrajania niewybuchu rozpocznie się w południe i ma potrwać do 16.00. Mieszkańcy będą mogli wrócić do domu dwie godziny później.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje