​Niemcy: Strzelanina w Bawarii, zginęły dwie osoby

Atak szaleńca w Bawarii na południu Niemiec. W rejonie Leutershausen w powiecie Ansbach mężczyzna zastrzelił dwie osoby i uciekł z miejsca zdarzenia samochodem. Udało się go 47-letni napastnik został obezwładniony na stacji benzynowej.

Strzelając z samochodu, 47-letni mieszkaniec Ansbach zabił kobietę w dzielnicy Tiefenthal. Jego drugą ofiarą był rowerzysta, który zginął w dzielnicy Rammersdorf.

Reklama

Jak powiedział szef bawarskiego MSW Joachim Herrmann, zabójca wybierał swoje ofiary przypadkowo. Przed oddaniem strzału zagadywał do przyszłych ofiar - poinformowały władze Bawarii.

Ustalono, że mężczyzna strzelał też do innego kierowcy oraz do rolnika, ale żaden z nich nie został ranny.

Domniemanego sprawcę obezwładniło dwóch mechaników na oddalonej o 30 km od miejsca zbrodni stacji benzynowej w Bad Windsheim. Groził personelowi bronią. Pracownica stacji, wykorzystując moment nieuwagi sprawcy, zabrała mu pistolet.

Po zatrzymaniu mężczyzna "dziwnie się zachowywał". Nadprokurator Georg Neihof powiedział, że przewożony do komendy policji zatrzymany "mówił bez ładu i składu". Lekarz psychiatra ma zdecydować, czy sprawca zostanie przewieziony do aresztu śledczego, czy do zakładu psychiatrycznego.

Jak podała policja, mężczyzna był uzbrojony w rewolwer i pistolet. Miał pozwolenie na posiadanie broni z zastrzeżeniem, że może ją nosić i używać w klubie sportowym. Dotychczas nie był karany,

Nie wiadomo, co było motywem przestępstwa.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje