Niespokojnie w Iraku. Przygotowania do szturmu na Faludżę

​Armia iracka nasiliła w niedzielę ostrzał artyleryjski Faludży, około 60 km na zachód od Bagdadu, przygotowując się do szturmu, mającego na celu odzyskanie kontroli nad tym miastem, opanowanym od miesiąca przez sunnickich rebeliantów.

Premier Nuri al-Maliki, którego szyicki rząd wielu stanowiących mniejszość sunnitów oskarża o dyskryminację, wstrzymywał się z ofensywą na Faludżę, by dać przywódcom lokalnych klanów szansę pozbycia się rebeliantów. Jednak - jak pisze Reuters, powołując się na anonimowych przedstawicieli irackich sił bezpieczeństwa - zapadła decyzja wkroczenia wojsk do tego miasta.

Według tego źródła wydano rozkazy rozpoczęcia ostrzału artyleryjskiego Faludży i nalotów bombowych na to miasto. Ma też być podjęta próba znalezienia luki w obronie Faludży, aby siły rządowe mogły tam wkroczyć. Wojska i bojownicy plemienni są już podobno na pozycjach w pobliżu Faludży i mogą dotrzeć do miasta w ciągu kwadransa.

Reklama

Wcześniej w niedzielę ambasadorowie kilku krajów regionu rozmawiali z Malikim przez telefon, wzywając go, by nie decydował się na szturm Faludży, ale siły rządowe kontynuowały przygotowania - pisze Reuters, powołując się na wspomnianych przedstawicieli sił bezpieczeństwa.

"Zakończyliśmy nasze przygotowania i czekamy na ostatnie słowo (rozkaz do szturmu), które musi wypowiedzieć osobiście Maliki" - oświadczył jeden z irackich dowódców wojskowych.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje