Niezapowiedziana wizyta sekretarza stanu USA w Afganistanie

Niezapowiedziana wizyta amerykańskiego Sekretarza Stanu w Afganistanie. Johh Kerry będzie próbował złagodzić napięcia, które pojawiły się w tym kraju po ogłoszeniu sondażowych wyników wyborów prezydenckich.

Kerry spotka z obydwoma pretendentami, a także z obecnym prezydentem Hamidem Karzajem. Będzie ich przekonywał do znalezienia wyjścia z obecnej sytuacji oraz do szczegółowego wyjaśnienia zarzutów o fałszerstwa wyborcze.

Reklama

Według Niezależnej Komisji Wyborczej zwycięzcą drugiej tury jest Aszraf Ghani, popierany przez ustępującego prezydenta. Wstępne szacunki ogłoszone w poniedziałek dają mu 56 procent głosów. Z porażką nie mogą się pogodzić zwolennicy Abdullaha Abdullaha, który wygrał pierwszą turę. Abdullah odrzuca wstępne wyniki i oskarża władze o fałszowanie wyborów. Ostateczny rezultat będzie znany 22 lipca. 

Do sporu o przywództwo kraju dochodzi po tym jak międzynarodowe siły wycofały się z niego po ponad dziesięciu latach wojny.

Jak oświadczył rzecznik Sekretarza Stanu, "USA nie popierają żadnego z kandydatów, ale popierają wiarygodny, transparentny proces prowadzący Afgańczyków do demokracji, a także prezydenta, który będzie w stanie zjednoczyć kraj i efektywnie sprawować władzę".

Dowiedz się więcej na temat: Afganistan

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje