Nowe dane na temat napływu migrantów do Europy

Napływ imigrantów do Unii Europejskiej wyraźnie się zmniejszył, ale na relokację czekają wciąż tysiące zarejestrowanych uchodźców - podała w środę Komisja Europejska. Komisarz ds. migracji Dimitris Awramopulos ponowił apel o solidarne przyjmowanie azylantów w całej UE.

Zmniejszenie napływu imigrantów do Unii Europejskiej jest zdaniem Dimitrisa Awramopulosa z jednej strony efektem porozumienia z władzami tureckimi, w wyniku którego zmniejszył się napływ imigrantów do Grecji, z drugiej - skoordynowanych działań instytucji unijnych, a zwłaszcza powołanej - na bazie agencji Frontex - Europejskiej Agencji Straży Granicznej i Przybrzeżnej.

Reklama

Mimo nieznacznego wzrostu liczby osób przybywających w okresie letnim, liczba przekraczających nielegalnie granicę między Turcją a wyspami greckimi utrzymuje się obecnie na niskim poziomie. Od czerwca do września br. jest to średnio 75 osób na dzień.

Od wejścia w życie w marcu 2016 r. porozumienia UE-Turcja w sprawie ograniczenia napływu imigrantów z tego kraju liczba osób przybywających do UE spadła o 97 proc. Zmniejszyła się też znacznie liczba osób ginących na Morzu Egejskim podczas prób przedostania się do Grecji.

Komisja podkreśla, że niezbędne są wysiłki, by zmniejszyć liczbę zaległych wniosków o udzielenie azylu i rozwiązać problemy z niewydolnymi systemami przetwarzania danych i niewystarczającą liczbą miejsc w ośrodkach w Grecji, co pozwoliłoby usprawnić odsyłanie. Od 2016 r. do Turcji zawrócono łącznie 1 896 migrantów o nieuregulowanym statusie.

Komisja przyspiesza też wsparcie finansowe dla uchodźców w Turcji. Na finansowanie w latach 2016-2017 przeznaczono 3 miliardy euro, z czego podpisane dotychczas kontrakty opiewają na łącznie 1,66 miliarda euro, a wartość wypłat wzrosła do 838 milionów euro.

"Jesteśmy również świadkami solidarności wewnątrz Unii Europejskiej: program relokacji przynosi wyniki i prawie wszystkie zarejestrowane osoby ubiegające się o relokację zostały relokowane z Grecji i Włoch" - powiedział Awramopulos.

Według ogłoszonych w środę danych KE, w ramach obowiązującego od dwóch lat europejskiego mechanizmu w br. rozlokowano 27 695 osób, z czego 19 244 z Grecji i 8 541 z Włoch. Obecnie blisko 2,8 tys. osób wciąż czeka na relokację z Grecji, a do Włoch codziennie przybywają nowe osoby, które ubiegają się o relokację.

W związku z tym KE wezwała państwa członkowskie do przyspieszenia procesu relokacji i zadeklarowania wystarczającej liczby miejsc dla kwalifikujących się osób. Podkreśliła przy tym, że Włochy muszą przyspieszyć identyfikację i rejestrowanie osób kwalifikujących się do relokacji (zwłaszcza Erytrejczyków).

Malta i Łotwa dokonały już pełnej relokacji przydzielonych im osób z Grecji, natomiast Finlandia, Litwa, Luksemburg i Szwecja finalizują ten proces. Malta i Finlandia również kończą relokację przydzielonych im osób z Włoch. Komisja z zadowoleniem przyjmuje także fakt, że Austria przystąpiła do relokacji osób z Włoch i że trwają obecnie przygotowania do pierwszych relokacji z Włoch do Słowacji.

Czechy, Węgry i Polska nadal nie wypełniają swoich zobowiązań prawnych i nie relokowały ani jednej osoby (Węgry i Polska) bądź też nie zadeklarowały żadnych miejsc na potrzeby relokacji od ponad roku (Czechy). W związku z tym 26 lipca Komisja przeszła do kolejnego etapu postępowania w sprawie uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego i przesłała uzasadnione opinie do tych państw członkowskich.

Komisja z zadowoleniem przyjęła wydane w środę orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, w którym potwierdził on ważność drugiej decyzji Rady w sprawie relokacji i oddalił skargi wniesione przez Słowację i Węgry.

Z Brukseli Grzegorz Paluch 

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje