Odkurzacze eko będą gorzej sprzątały?

Od dziś obowiązują nowe unijne przepisy zakazujące produkcji odkurzaczy o mocy silnika wyższej niż 1600 W. Wiele osób zastanawia się, czy - dzięki trosce brukselskich urzędników o środowisko - będą musiały więcej czasu poświęcić na odkurzanie mieszkania.

Unijna regulacja ma na celu ograniczenie zużycia energii i zwiększenie tzw. efektywności energetycznej. Podobnie było przy dyrektywie ograniczającej moc żarówek. 

Reklama

Wejściu w życie nowych przepisów towarzyszą jednak liczne kontrowersje. Krytycy twierdzą, że przy mniejszej mocy silnika odkurzacza będzie trzeba poświęcić więcej czasu na dokładne odkurzenie mieszkania.

Czy oznacza to, że nowe odkurzacze eko nie będą dobrze sprzątały?

- Nie - przekonuje Izabela Rogulska z Philips Polska i tłumaczy - Dotychczas uważano, że im wyższa moc silnika tym lepsza efektywność odkurzacza, co nie do końca jest zgodne z prawdą. Wysoka moc silnika nie przekłada się zawsze na najwyższą moc ssania, co było powodem manipulacji. Zmiany w odkurzaczach związane z eko regulacją wprowadzają całkowicie nowy miernik określający efektywność odkurzacza - zamiast mocy ssania pojawi się Wskaźnik Zbierania Kurzu (DPU, z ang. Dust pick - up). Im wyższe DPU, tym wyższa skuteczność odkurzania. Nowe odkurzacze Philips osiągają wysokie wartości DPU dzięki zastosowaniu silnika o większej wydajności oraz innowacyjnych technologii AirflowMax i PowerCyclone, które zapewniają niezmiennie wysoką moc ssania.

Teoretycznie zatem odkurzanie nie powinno zająć nam więcej czasu. Tymczasem możemy jeszcze skorzystać z promocji, ponieważ sklepy RTV i AGD chcą pozbyć się sprzętu, który od dziś nie będzie już produkowany.


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje