ONZ: Haniebny atak, śmierć zaskoczyła dzieci podczas snu

ONZ potępiła w środę "skandaliczny i nieusprawiedliwiony" atak armii izraelskiej na szkołę będącą pod patronatem ONZ w Strefie Gazy i zażądała postawienia winnych przed sądem. W ostrzelanej szkole w Dżabalii zginęło co najmniej 15 osób, w tym kobiety i dzieci.

ONZ podkreśla w swym oświadczeniu, że wojsko izraelskie "było siedemnastokrotnie, w tym jeszcze we wtorek wieczorem, informowane o tym, że w szkole schroniły się kobiety z dziećmi". Śmierć zaskoczyła dzieci i ich matki podczas snu, jak ustalił Pierre Kraehenbuehl, komisarz generalny ONZ-owskiej Agencji Pomocy Uchodźcom Palestyńskim (UNRWA) w Strefie Gazy.

- Nic bardziej haniebnego niż napadanie śpiących dzieci. (...) Tego nie da się usprawiedliwić - oświadczył sekretarz generalny ONZ Ban Ki Mun.

Reklama

- Należy wskazać odpowiedzialnych i powinien się nimi zająć wymiar sprawiedliwości - zażądał po wylądowaniu w stolicy Kostaryki, San Jose, dokąd udał się z oficjalną wizytą.

Ministerstwo zdrowia Strefy Gazy podało, że oprócz zabitych w szkole ONZ, 90 spośród osób, które się tam schroniły, odniosło rany.

Brytyjski minister spraw zagranicznych Philip Hammond zażądał w środę ogłoszenia "bezwarunkowego" zawieszenia broni w Strefie Gazy, ponieważ konieczne jest "powstrzymanie krwawej łaźni".

Hammond przyznał jednak, że wspólnota międzynarodowa bynajmniej nie jest bliska osiągnięcia tego celu, ale wiele krajów podejmuje niezbędne w tym celu wysiłki.

Mniej więcej w tym samym czasie, gdy ONZ i sekretarz generalny organizacji potępili atak armii izraelskiej na szkołę w Dżabalii, agencje podały ze Strefy Gazy wiadomość o zbombardowaniu przez Izrael głównego targu w Gazie, gdzie co najmniej 24 osoby zginęły na miejscu, a 160 odniosło rany.

Coraz intensywniejszy ostrzał

Jak poinformował rzecznik ministerstwa zdrowia Strefy Gazy, na targu ostrzelanym przez izraelską artylerię eksplodowało 17 pocisków.

Artyleria ostrzeliwała także w środę Chan Junis na południu Strefy Gazy i inne cele. Tego dnia do godzin popołudniowych zginęły w Strefie 93 osoby cywilne, a ponad 200 Palestyńczyków odniosło rany.

Coraz intensywniejszy ostrzał niezwykle gęsto zaludnionego obszaru Strefy powoduje szybki wzrost liczby ofiar. Zwłaszcza że ostatnie ataki nastąpiły już po tym, jak armia izraelska ogłosiła "zgodę na chwilowe wstrzymanie ognia w Strefie Gazy od godziny 15 do 19 czasu lokalnego (godz. 17-21 czasu polskiego).

Propozycja ta została zresztą odrzucona przez Hamas z uzasadnieniem, że "jest bezużyteczna, ponieważ nie obejmuje gorących punktów na granicy Strefy Gazy".

Wojsko izraelskie podało w krótkim komunikacie, że w ciągu "humanitarnego zawieszenia broni" Hamas wystrzelił przeciwko Izraelowi 26 rakiet, z których dwie strącono gdy przelatywały nad miejscowościami Aszkelon i Netiwot. Od północy z 29 na 30 lipca na Izrael wystrzelono 84 rakiety.

Prowizoryczny bilans podany w środę przez palestyńskie ministerstwo zdrowia to 1 327 Palestyńczyków zabitych w ciągu 23 dni ofensywy izraelskiej i znacznie ponad 7 200 rannych.

Biuro NZ ds. Koordynacji Pomocy Humanitarnej (OCHA) ogłosiło w środę, że wśród zabitych Palestyńczyków co najmniej 827 to osoby cywilne, w tym 243 - dzieci. Wśród rannych 1 949 to dzieci.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy