​ONZ: Przypadki skrajnego wygłodzenia w Syrii

Pracownicy ONZ, którzy dostarczają pomoc dla mieszkańców odciętych od świata trzech miast w Syrii, potwierdzają liczne przypadki skrajnego wygłodzenia. W mieście Madaja zmarło 40 osób - poinformował delegat ONZ w Syrii Jacoub el-Hillo.

- Widzieliśmy na własne oczy wiele skrajnie niedożywionych dzieci. Myślę, że z powodu wygłodzenia cierpią też osoby starsze. Mogę jedynie potwierdzić, że w mieście Madaja panuje głód - powiedział po dotarciu konwoju z pomocą żywnościową.    - Przypuszczam, że podobnie jest w położonych bardziej na północ miejscowościach Fua i Kefraja - dodał.   

Reklama

Konwój z międzynarodową pomocą humanitarną, który dotarł w poniedziałek do miasta Madaja, został przygotowany pod patronatem Światowego Programu Żywnościowego ONZ oraz Międzynarodowego Czerwonego Krzyża.   

W mieście, obleganym od sześciu miesięcy przez armię syryjską i sprzymierzone z nią oddziały szyickiego ugrupowania Hezbollah, schroniło się około 40 tys. osób. Są one narażone na głód i bardzo trudne warunki pogodowe z powodu srogiej zimy. W ubiegły piątek międzynarodowa organizacja Lekarze bez Granic (MsF) informowała, że w mieście Madaja od 1 grudnia z powodu głodu zmarło 23 osoby.   

W położonych na północy kraju szyickich miejscowościach Fua i Kefraja, w prowincji Idlib, przebywa aktualnie około 20 tys. osób. Miasta te są oblegane przez oddziały rebeliantów. Konwój z pomocą powinien tam dotrzeć w najbliższych dniach.   

Według ONZ trwająca od 2011 roku wojna domowa w Syrii kosztowała życie ponad 250 tys. ludzi

Dowiedz się więcej na temat: Syria | niedożywienie | ONZ

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje