Ostra krytyka pod adresem Węgier

Liderzy grup politycznych w Parlamencie Europejskim zaapelowali we wtorek do Komisji Europejskiej oraz Rady Europy o zbadanie, czy przyjęte w poniedziałek przez parlament Węgier poprawki do konstytucji tego kraju nie naruszają zasad demokracji i państwa prawa.

W opinii przywódcy frakcji liberałów w PE Guy Verhofstadta węgierski rząd premiera Viktora Orbana najwyraźniej "nie chce stosować europejskich zasad i wartości". Verhofstadt ocenił, że węgierska konstytucja stanowi zagrożenie dla demokracji w Unii Europejskiej i jest przykładem "porażki stosowania traktatów". UE powinna wszcząć formalne dochodzenie i w razie konieczności ukarać Węgry - dodał polityk.

Reklama

Przewodniczący frakcji socjalistów Hannes Swoboda wezwał prezydenta Węgier Janosa Adera, by wstrzymał się z podpisaniem nowelizacji konstytucji.

- Wstrzymanie formalnej ratyfikacji poprawek dałoby Węgrom ostatnią szansę na otrzymanie i posłuchanie niezależnej oceny poprawek do konstytucji. W przeciwnym razie instytucje Unii Europejskiej będą zmuszone skorzystać ze wszystkich dostępnych środków, aby zapewnić, że Węgry - podobnie jak każde inne państwo członkowskie UE - będą przestrzegać podstawowych europejskich wartości - oświadczył Swoboda.

Węgierska partia rządząca Fidesz należy w PE do chadeckiej frakcji Europejskiej Partii Ludowej. Jej lider Joseph Daul ocenił we wtorek, że Komisja Europejska i Rada Europy powinny przeanalizować zmiany wprowadzone do konstytucji Węgier i zaproponować ewentualne modyfikacje.

Jak zapewnił we wtorek rzecznik KE Olivier Bailly, "czwarta poprawka" do konstytucji Węgier zostanie zbadana przez ekspertów Komisji możliwie najszybciej, aby upewnić się, iż nie stoi ona w sprzeczności z prawem UE i jej wartościami.  - Jeśli będzie to konieczne, wykorzystamy wszystkie prawne instrumenty, aby doprowadzić do zmian tych ustaw - powiedział Bailly.

W praktyce oznacza to, że KE mogłaby wszcząć przeciwko Węgrom postępowanie o naruszenie unijnego prawa, a najcięższą sankcją jest w takim przypadku zawieszenie w prawach państwa członkowskiego, w tym prawa do głosowania w Radzie UE. Decyzje o nałożeniu sankcji podejmuje jednak Rada Unii kwalifikowaną większością głosów.

W poniedziałek węgierski parlament uchwalił zmiany w konstytucji, przeciwko którym protestowały m.in. UE i USA. Kontrowersyjne zmiany dotyczą wielu dziedzin życia społecznego i politycznego. Przewidują m.in. prawo parlamentu do decydowania, które organizacje wyznaniowe zostaną przez państwo węgierskie uznane jako Kościoły.

Ponadto nowelizacja zakazuje prowadzenia kampanii przedwyborczej w mediach komercyjnych, a także umożliwia władzom lokalnym karanie mandatami albo aresztowanie osób bezdomnych przebywających w miejscach publicznych.

Z Brukseli Anna Widzyk

Dowiedz się więcej na temat: premier | Węgry

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje