Pakistan grozi Indiom bronią jądrową

Pakistan zagroził, że jako pierwszy użyje broni jądrowej, jeśli Indie go zaatakują - informuje w czwartek "Financial Times". Ostrzeżenie padło po tym, jak nowy dowódca indyjskiej armii przyznał, że istnieją tajne plany ataku na sąsiada w przypadku kryzysu.

Trzech przedstawicieli pakistańskich władz poinformowało brytyjski dziennik, że rząd w Islamabadzie podejmie wszystkie konieczne kroki w celu obrony terytorium kraju, jeśli Indie kiedykolwiek wdrożą plany zaatakowania Pakistanu w następstwie np. dużego ataku terrorystycznego. O tajnych wojskowych planach od dawna krążyły pogłoski, a ostatnio potwierdził ich istnienie nowo mianowany dowódca indyjskiej armii, generał Bipin Rawat.

Reklama

"Jeśli kiedykolwiek nasze bezpieczeństwo narodowe będzie zagrożone ze strony obcych sił, Pakistan użyje całej posiadanej broni - i mam tu na myśli całą naszą broń - żeby bronić naszego kraju" - powiedział jeden z przedstawicieli pakistańskich władz cytowany anonimowo przez "FT".

Indyjska doktryna "zimny start" została opracowana, aby umożliwić natychmiastowe reagowanie na sytuacje kryzysowe, w tym ataki bojowników działających z pakistańskiego terytorium. Polega ona na tym, że indyjskie wojska wkraczają do Pakistanu, zanim Islamabad zdoła się przygotować, a społeczność międzynarodowa będzie w stanie zareagować - pisze londyńska gazeta.

Z ujawnionych przez demaskatorski portal WikiLeaks depesz amerykańskiego ambasadora w Delhi z 2010 roku wynika, że plany te mają na celu umożliwienie Indiom szybkiej reakcji na kryzys, ale w taki sposób by nie zagrozić istnieniu państwa pakistańskiego i nie wywołać jego odpowiedzi z użyciem broni jądrowej.

Jednak - jak zauważa "FT" - zachodni dyplomaci w Islamabadzie mają wątpliwości, czy Indie kiedykolwiek faktycznie zastosują doktrynę "zimny start". "Obecnie jest to bardziej kwestia psychologicznej (presji)" - powiedział jeden z dyplomatów. Zastrzegł jednocześnie, że nie oznacza to, iż nie należy martwić się w tej sytuacji. "Zarówno Indie jak i Pakistan mają broń nuklearną. Dwa państwa nuklearne nie mogą pozwolić sobie na wojnę, ale zawsze istnieje niepewność" - zaznaczył dyplomata.

Stosunki między dwoma mocarstwami nuklearnymi są napięte od kilku miesięcy, od kiedy zwiększyła się liczba wzajemnych ostrzałów przez granicę w Kaszmirze, w wyniku których giną cywile i żołnierze znajdujący się po obu stronach linii kontroli. Podzielony Kaszmir, do którego pretensje roszczą sobie Indie i Pakistan, od ponad 60 lat jest punktem zapalnym i był powodem wojen między tymi krajami.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje