Partia Kliczki ostrzega władze przed sankcjami

Opozycyjna partia Udar (Cios) znanego boksera Witalija Kliczki oświadczyła we wtorek, że będzie domagać się międzynarodowych sankcji dla urzędników, wstrzymujących integrację europejską Ukrainy.

Udar zapowiedział, że ukarani zostaną przedstawiciele władz, którzy zapewniając, że dążą do zbliżenia z Unią Europejską "starają się wciągnąć Ukrainę w inne sojusze", czyli do Unii Celnej Rosji, Białorusi i Kazachstanu.

- Europejska droga Ukrainy została zablokowana przez obecne ukraińskie władze. Jest to czas przełomu, który pokaże, w którą stronę pójdzie nasze państwo. Dlatego też ci, którzy nie zważając na oświadczenia o dążeniach europejskich starają się wciągnąć Ukrainę w inne sojusze, powinni myśleć o następstwach takich działań - powiedział Kliczko.

- Nadszedł czas, byśmy zaczęli podnosić kwestię wprowadzenia sankcji międzynarodowych wobec konkretnych urzędników, z konkretnymi nazwiskami i stanowiskami - dodał polityk.

Kliczko zasugerował, że wśród osób objętych sankcjami może znaleźć się przewodniczący ukraińskiego parlamentu, Wołodymyr Rybak. Udar oświadczył we wtorek, że będzie domagał się jego ustąpienia. Zdaniem partii to Rybak był "jednym z organizatorów i uczestników bezprawnego pozbawienia mandatu poselskiego Serhija Własenki".

Własenko, główny obrońca odbywającej karę więzienia byłej premier Julii Tymoszenko stracił mandat w ub. tygodniu na mocy decyzji Naczelnego Sądu Administracyjnego Ukrainy. Stało się to na wniosek Rybaka, który argumentował, że deputowany łączy swe obowiązki w izbie z zawodem adwokata, czego zabraniają przepisy.

Własenko wyjaśniał, że za obronę byłej premier nie pobiera honorarium i że zwrócił się do Rady Adwokackiej Ukrainy o unieważnienie legitymacji adwokackiej, aby nie było podstaw do - jak się wyraził - "jakichkolwiek insynuacji politycznych". Zarzucił też władzom w Kijowie, że przygotowują się do aresztowania go, aby pozbawić czołową opozycjonistkę kompetentnej pomocy prawnej.

Dzień wcześniej zaniepokojenie możliwością pozbawienia Własenki statusu deputowanego wyraziły USA i Unia Europejska. Departament Stanu podkreślał, że uznałby taką decyzję za podjętą z "motywów politycznych".

Z Kijowa Jarosław Junko

Dowiedz się więcej na temat: Witalij Kliczko | Ukraina | integracja europejska

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje