Pilne spotkanie Rady Bezpieczeństwa ONZ ws. próby jądrowej w Korei Północnej

W odpowiedzi na ogłoszoną przez Koreę Północną próbą jądrową z całego świata pod adresem Pjongjangu kierowane są słowa potępienia i niepokoju. W Nowym Jorku odbyło się pilne posiedzenie Rady Bezpieczeństwa ONZ.

Sekretarz generalny ONZ Ban Ki Mun potępił próbę jądrową, określając ją jako "głęboko destabilizującą dla regionalnego bezpieczeństwa", oraz zażądał od Pjongjangu zaniechania aktywności nuklearnej oraz respektowania własnego zobowiązania do "dającej się zweryfikować denuklearyzacji".

Reklama

Przeprowadzona w środę próba jądrowa to "kolejne naruszenie licznych rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ mimo wspólnych apeli społeczności międzynarodowej (do Pjongjangu) o wstrzymanie się od podobnych działań" - dodał Ban. Szef ONZ spotkał się z prasą przed nadzwyczajnym spotkaniem Rady Bezpieczeństwa ONZ, zwołanym w związku z zaistniałą sytuacją.

Podczas tego spotkania członkowie Rady uzgodnią treść oświadczenia potępiającego Koreę Płn. oraz uchwalą rezolucję rozszerzającą obowiązujące sankcje wobec północnokoreańskiego reżimu - zapowiedział brytyjski ambasador przy ONZ Matthew Rycroft.

"Zagrożenie bezpieczeństwa całego świata"

Zdaniem sekretarza generalnego NATO Jensa Stoltenberga przeprowadzona próba jądrowa "jednoznaczne narusza" rezolucje RB ONZ, "zagrażając bezpieczeństwu regionu i całego świata". Stoltenberg wezwał władze w Pjongjangu do "pełnego respektowania międzynarodowych zobowiązań".

Słowa potępienia pod adresem Korei Północnej i zaniepokojenia możliwymi konsekwencjami próby jądrowej wystosowały m.in. Niemcy, Wielka Brytania, Włochy, Australia, Francja, UE oraz Chiny, najbliższy sojusznik Pjongjangu.

Państwo Środka w komunikacie zaapelowało do Korei Płn. o powstrzymanie się od działań, które mogłyby zaostrzyć napięcia na Półwyspie Koreańskim.

Rzeczniczka chińskiego MSZ Hua Chunying powiedziała, że Chiny nie zostały uprzedzone przez Pjongjang o zamiarze przeprowadzenia próby oraz że "stanowczo sprzeciwiają się" próbie jądrowej. Według agencji Kyodo może to oznaczać, że Pekin jest gotów zgodzić się na zaostrzenie sankcji wobec swego sąsiada, co na razie postulują głównie Japonia i USA.

Premier Japonii Shinzo Abe zaznaczył, że domniemana próba bomby wodorowej zagraża bezpieczeństwu jego kraju, i zapowiedział "stanowczą reakcję" w porozumieniu z USA, Koreą Południową, Chinami i Rosją.

W Korei Płd. prezydent Park Geun Hie zwołała nadzwyczajne posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego i zapowiedziała, że Pjongjang musi zostać odpowiednio ukarany przez społeczność międzynarodową. Oświadczyła, że Seul skonsultuje się w tej sprawie ze swymi partnerami, zaapelowała też o szybkie zbadanie doniesień, czy istotnie przetestowana została bomba wodorowa.

"Godny pożałowania test"

Władze USA poinformowały, że są "świadome aktywności sejsmologicznej na Półwyspie Koreańskim w pobliżu znanego północnokoreańskiego obiektu nuklearnego", zastrzegły jednak, że na razie nie są w stanie potwierdzić, czy rzeczywiście odbyła się tam próba jądrowa.

Szef Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej Yukiya Amano powiedział, że jeśli potwierdzą się doniesienia o bombie wodorowej, to przeprowadzony przez Pjongjang "godny pożałowania" test jądrowy trzeba będzie uznać za naruszenie uchwalonych dotąd rezolucji RB ONZ. Zadeklarował gotowość MAEA do zaangażowania się w pokojowe rozwiązanie kryzysu.

Przeprowadzenie próbnego wybuchu niewielkiej bomby wodorowej potwierdziły w środę oficjalnie władze Korei Płn. Wybuch spowodował wstrząs o sile 5,1 st. w skali Richtera, który został odnotowany przez obserwatoria sejsmologiczne w USA, Japonii, Chinach i Korei Płd.

Jeśli doniesienia się potwierdzą, będzie to już czwarta próba z bronią jądrową przeprowadzona przez Pjongjang. Poprzednie - w 2006, 2009 i 2013 roku - wywołały międzynarodowe protesty i spowodowały nałożenie sankcji gospodarczych przez Radę Bezpieczeństwa ONZ.

Korea Płn. grozi zwiększaniem swego potencjału nuklearnego. Eksperci obawiają się, że reżim północnokoreański będzie w stanie skonstruować broń mogącą dosięgnąć USA.

Reakcja Polski

Ministerstwo Spraw Zagranicznych "z głębokim zaniepokojeniem" przyjęło informację o przeprowadzeniu przez Koreę Północną próby ładunku termojądrowego. W opublikowanym w środę oświadczeniu ministerstwo podkreśliło, że takie działania zagrażają bezpieczeństwu w regionie.

"Z głębokim zaniepokojeniem przyjęliśmy informacje o przeprowadzeniu przez Koreańską Republikę Ludowo-Demokratyczną próby ładunku termojądrowego. Ich potwierdzenie będzie oznaczało ponowne pogwałcenie przez Pjongjang jego zobowiązań międzynarodowych oraz postanowień rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ" - oświadczyło MSZ.

W ocenie ministerstwa "takie działania stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa i stabilizacji w regionie, a także dla międzynarodowego systemu nieproliferacji i kontroli zbrojeń". "Wzywamy KRLD do ich zaprzestania i konstruktywnego zaangażowania się w dialog ze społecznością międzynarodową, w szczególności we współpracę z Międzynarodową Agencją Energii Atomowej (MAEA) oraz w ramach rozmów sześciostronnych (ich uczestnikami byli przedstawiciele rządów obu państw koreańskich, Rosji, Chin, Japonii i USA - PAP)" - zaapelowało MSZ.

Resort przypomniał, że Polska pozostaje zaangażowana w proces stabilizacji na Półwyspie Koreańskim od 1953 roku poprzez udział w Komisji Nadzorczej Państw Neutralnych, która nadzoruje zawieszenie broni między państwami koreańskimi. "Jesteśmy gotowi do wsparcia starań na rzecz pojednania narodu koreańskiego i budowy trwałego bezpieczeństwa i stabilności w regionie" - zadeklarowało MSZ.

Wyniki szczytu ws. Korei Północnej

Rada Bezpieczeństwa ONZ "zdecydowanie potępiła" w środę nową próbę nuklearną Korei Płn. i poinformowała, że przygotuje "dodatkowe kroki" przeciwko Pjongjangowi. Deklaracja została przyjęta jednomyślnie, poparły ją też Chiny, sojusznik Korei Płn.

RB oświadczyła, że test stanowił "wyraźne naruszenie" rezolucji Rady, zatem "w dalszym ciągu istnieje jednoznaczne zagrożenie dla pokoju międzynarodowego i bezpieczeństwa".

Zapowiedziano "rozpoczęcie natychmiastowych prac" nad kolejnymi krokami wobec Pjongjangu, które będą uwzględnione w "nowej rezolucji Rady Bezpieczeństwa".

Dowiedz się więcej na temat: Korea Północna | ONZ

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy