Po 70 latach znów razem

Wzruszające spotkanie po 70 latach. Uratowany przez polskich Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata i syn ratujących - razem w Nowym Jorku.

Przed dwoma tygodniami izraelski Instytut Yan Vashem uhonorował pośmiertnie Marię i Stanisława Półzięciów tytułami Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata. W latach 1942-44 w jednej z wiosek na Podkarpaciu ukrywali oni pięcioro Żydów, którzy uciekli z getta we Frysztaku. Była to rodzina Gerstenów, w tym 79-letni dziś Leon. I to właśnie on spotkał się na lotnisku w Nowym Jorku ze starszym o dwa lata synem państwa Półzięciów - Czesławem.
Mężczyźni uścisnęli sobie dłonie. - Nigdy nie zapomnę tego, że to twoi rodzice uratowali moich rodziców. Dzięki nim i ja żyję  - powiedział do Czesława Półzięcia Leon Gersten. W Nowym Jorku Czesław Półzięć będzie świętował Chanukę wraz z żydowską społecznością, weźmie też udział w obchodach amerykańskiego Święta Dziękczynienia.
W 1944 roku obu chłopców rozdzieliła wojna. Po wyzwoleniu przez Armię Czerwoną rodzina Gerstenów wyemigrowała do Nowego Jorku.
Spotkanie zorganizowała nowojorska Żydowska Fundacja dla Sprawiedliwych.
Tytuł "Sprawiedliwy wśród Narodów Świata" jest nadawany od 1963 roku. Wyróżnieniem tym honorowane są osoby, które w czasie holokaustu z narażeniem życia i bezinteresownie niosły pomoc prześladowanym Żydom. Dotychczas medal otrzymało prawie 25 tysięcy osób z 47 krajów, w tym ponad 6300 Polaków.

Dowiedz się więcej na temat: spotkanie | holokaust | ocalenie

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne