Po niedzielnych wyborach Mołdawia obawia się Rosji

W niedzielnych wyborach przywódcy Gagauzji, autonomicznej prowincji Mołdawii, zwyciężyła prorosyjska kandydatka Irina Vlah, otrzymując 51,01 procent głosów. Drugie miejsce zajął mer stolicy, Komratu, Nicolai Dudoglo - 19,05 proc.

Głównym tematem kampanii Iriny Vlah była współpraca z Rosją i sprzeciw wobec proeuropejskiej polityki prowadzonej przez władze Mołdawii. Domagała się też większej autonomii dla regionu, zamieszkanego głównie przez prawosławną ludność pochodzenia tureckiego.

Reklama

Po wygraniu wyborów Vlah przyjęła koncyliacyjny ton, mówiąc - jak pisze agencja AP - że chce dobrych stosunków z władzami w Kiszyniowie.

Leżąca na południu Mołdawii 160-tysięczna Gagauzja, jeden z najbiedniejszych regionów kraju, cieszy się autonomią gospodarczą, lecz ma mołdawską policję, szkoły i sądownictwo.

Rosja jest coraz bardziej aktywna na tym terenie, promując separatyzm w Gagauzji.

Od lat 90. Rosja wspiera zbuntowane Naddniestrze, pozostające poza kontrolą władz w Kiszyniowie. We wrześniu 1990 roku Republika Naddniestrzańska - licząca 550 tys. mieszkańców - proklamowała niepodległość. W 1992 roku w wyniku wojny - przy wsparciu stacjonującej na jej terytorium 14. Armii, która po rozpadzie ZSRR przeszła pod jurysdykcję Rosji - oderwała się od Mołdawii. W 2006 roku w referendum ponad 90 proc. mieszkańców Naddniestrza opowiedziało się za wejściem republiki w skład Federacji Rosyjskiej. Społeczność międzynarodowa nie uznała tych wyników.

Na początku lutego 2014 roku mieszkańcy Gagauzji zadecydowali w referendum, że chcą, by ich region wstąpił do Unii Celnej tworzonej przez Rosję, Białoruś i Kazachstan. Gagauskie referendum zorganizowano jako protest przeciw integracji Mołdawii z Unią Europejską.

We wrześniu 2008 roku parlament gagauski przegłosował uznanie niepodległości Abchazji oraz Południowej Osetii. Wystosowano wtedy apel do prezydenta Mołdawii oraz parlamentu mołdawskiego, aby Mołdawia uznała niepodległość tych terytoriów należących formalnie do Gruzji.

Po podpisaniu w czerwcu przez Mołdawię umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską Rosja wprowadziła embargo na mołdawskie wina, owoce i warzywa. Jednak nie dotyczy ono części przedsiębiorstw z Naddniestrza i Gagauzji.

Władze w Kiszyniowie obawiają się, że Rosja, popierając tendencje separatystyczne w obydwu regionach, będzie dążyć do oderwania od Mołdawii zarówno Naddniestrza, jak i Gagauzji i włączenia ich w skład Federacji Rosyjskiej.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Mołdawia | Gagauzja

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy