Po siedmiu latach wznowiły działalność palestyńskie linie lotnicze

Po siedmiu latach wznowiły działalność palestyńskie linie lotnicze - podała w poniedziałek agencja AP. Mały przewoźnik dysponuje dwoma turbośmigłowymi samolotami na około 50 miejsc każdy i oferuje dwa loty w tygodniu z dzierżawionego lotniska w Egipcie.

15-letnia historia linii jest ściśle powiązana z kwestią palestyńskiej państwowości. Pod koniec lat 90., gdy rysowała się perspektywa uregulowania konfliktu izraelsko-palestyńskiego, Palestinian Airlines latały z międzynarodowego lotniska w Gazie, przewożąc każdego roku tysiące pasażerów do różnych miast Bliskiego Wschodu. Planowały też podbój Europy.

Reklama

Zamierzenia te przekrzyżował wybuch antyizraelskiego powstania we wrześniu 2000 roku. Rok później izraelskie wojska zniszczyły lotnisko w Gazie i palestyńskie linie zmuszone zostały przenieść się do egipskiego miasta Arisz, ok. 60 km od Gazy.

Siedem lat temu przewoźnik zupełnie zawiesił działalność, gdy zaczęło brakować pasażerów. Od 2005 roku mieszkańcy Strefy Gazy zaczęli mieć kłopoty z dostaniem się do Ariszu z powodu coraz częstszych blokad granic przez Izrael przy współpracy ze strony władz Egiptu.

Po obaleniu egipskiego prezydenta Hosniego Mubaraka w lutym 2011 roku, stopniowo otwarto przejście graniczne w Rafah. Mieszkańcy Strefy Gazy mogą znów podróżować, choć utrzymano pewne środki bezpieczeństwa, szczególnie dla mężczyzn poniżej 40. roku życia, którzy muszą zostać zweryfikowani przez egipskie służby.

W tej chwili linie zapewniają połączenie dwa razy w tygodniu z lotniska Arisz do jordańskiej stolicy, Ammanu. Oznacza to, że mieszkańcy Gazy nie muszą już podróżować do oddalonego o 350 kilometrów Kairu, żeby wsiąść do samolotu. Mieszkańcy Zachodniego Brzegu Jordanu, gdzie nie ma lotniska, muszą latać z sąsiedniej Jordanii.

Linie są w posiadaniu działającego na Zachodnim Brzegu Fatahu, rywalizującego z radykalnym Hamasem, który w 2007 roku przejął kontrolę nad Strefą Gazy. Dysponują dwoma samolotami Fokker 50 podarowanymi przez Holandię. Gdy palestyńskie linie nie działały, jedna z maszyn została wydzierżawiona egipskiemu przewoźnikowi Memphis, którego logo jest nadal widoczne na samolocie. Drugi ma na ogonie czarne, czerwone i zielone pasy - kolory palestyńskiej flagi.

Dowiedz się więcej na temat: Palestyna | linie lotnicze

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje