Polak oskarżony o szmuglowanie ludzi

Polak w USA został oskarżony o szmuglowanie nielegalnych imigrantów do stanu Nowy Meksyk, by umożliwić im uzyskanie amerykańskiego prawa jazdy. Mężczyzna wpadł podczas próby załatwienia dokumentu dla dwóch Polaków z Chicago, którzy mieli mu zapłacić po 1000 dol.

32-letni Jarosław Kowalczyk mieszkający w miasteczku Des Plaines pod Chicago (stan Illinois) został aresztowany 21 lipca w Albuquerque w stanie Nowy Meksyk (południowy-zachód) w biurze, gdzie wydawane są prawa jazdy. Ze stanu Illinois (środkowy-zachód) przywiózł tam dwóch Polaków, którzy w Stanach Zjednoczonych przebywają nielegalnie.

Reklama

Urzędnicy zainteresowali się nieznającymi języka angielskiego mężczyznami, kiedy w przedstawianych przez nich informacjach pojawiły się nieścisłości. Polacy, starający się o prawo jazdy, zostali przesłuchani i wypuszczeni. Aresztowano natomiast Kowalczyka. Polak podczas przesłuchania przyznał, że był tylko pośrednikiem. Miał pracować dla mężczyzny, używającego imion: Alexander - Alex. To on miał pobierać opłatę w wysokości 850 dol. za transport do Nowego Meksyku oraz pomoc w urzędzie. Sam Kowalczyk miał otrzymywać od każdej osoby 150 dol. Przyznał także, że jego pracodawca opłacał mu telefon komórkowy, płacił za benzynę, a także pokrywał koszty reklamy tych nielegalnych usług w polonijnej prasie w Chicago.

Z opublikowanego w polskojęzycznej prasie ogłoszenia można było dowiedzieć się, że osoby te gwarantowały załatwienie prawa jazdy w Nowym Meksyku, bez wymaganego niemal we wszystkich stanach numeru "social security" (numer ubezpieczenia społecznego), który można otrzymać tylko w przypadku legalnego pobytu w USA.

Kowalczyk przebywa obecnie w więzieniu w Albuquerque. Jak poinformował przydzielony mu z urzędu adwokat, David Streubel, Polak zrezygnował w czwartek z rozprawy, na której ustalane są warunki wyjścia za kaucją.

W USA, oprócz Nowego Meksyku, tylko w trzech innych stanach: Utah, Waszyngtonie i na Hawajach, przy wyrabianiu prawa jazdy nie są weryfikowane informacje na temat statusu imigracyjnego. W myśl prawa obowiązującego w Nowym Meksyku, by otrzymać prawo jazdy wystarczy przedstawić akt urodzenia albo paszport oraz dokumenty potwierdzające adres zamieszkania w tym stanie, np. rachunki za prąd czy telefon.

W urzędach wydających ten dokument w Albuquerque dochodziło już wcześniej do przypadków aresztowań nielegalnych imigrantów z Polski, Meksyku, Brazylii, Ekwadoru, Gwatemali czy Salwadoru. Większość tych osób przybywało tam ze stanów: Georgia, Floryda, Nowy Jork czy licznie zamieszkanego przez Polaków - Illinois.

Prawo jazdy w USA jest jednym z najważniejszych dokumentów, pozwalającym na załatwienie wielu urzędowych spraw, w tym założenie konta w banku.

Mimo, że prawa jazdy są wydawane w poszczególnych stanach, mają one ważność w całych USA.

Dowiedz się więcej na temat: oskarżeni | Meksyk | USA | Illinois | prawo jazdy | Chicago | Kowalczyk | Nowy Meksyk | jazdy | Polacy w USA

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje